Benedykt XVI we Francji (synteza)

Przybywając z czterodniową wizytą do Francji z okazji 150. rocznicy objawień Matki Bożej w Lourdes, Benedykt XVI nadał swej wizycie o wiele bardziej uniwersalny wymiar.

Procesja różańcowa
Późnym wieczorem Benedykt XVI wziął udział w zakończeniu odbywającej się każdego dnia w Lourdes procesji maryjnej z lampionami. Zwracając się do wiernych z tarasu bazyliki Matki Bożej Różańcowej przypomniał, że Lourdes jest szczególnym miejscem krzewienia modlitwy różańcowej. Ma ona w istocie charakter teocentryczny – Maryja pomaga nam w kontemplacji życia swego Syna. Prawdę tę uwypuklił Jan Paweł II, wzbogacając różaniec o rozważanie tajemnic światła. „Oby Lourdes, ziemia światła, nadal było szkołą, gdzie można uczyć się modlitwy różańcowej, która wprowadza ucznia Jezusa, w obecności Jego Matki, w autentyczny i serdeczny dialog z Mistrzem!” – zaapelował. Zaznaczył, że wieczorna procesja z lampionami wyraża głęboką jedność wierzących ze wszystkimi ludźmi cierpiącymi. Wymienił ofiary przemocy, wojen, terroryzmu, głodu, niesprawiedliwości, klęsk żywiołowych i kataklizmów, nienawiści i ucisku, zamachów na ludzką godność i podstawowe prawa człowieka, na wolność działania i myślenia. Pamiętał o osobach przeżywających problemy rodzinne, bezrobotnych, chorych, kalekich, samotnych, o migrantach. Przypomniał też dramat ludzi cierpiących i umierających z powodu wiary w Chrystusa.

Dalej ukazał Maryję jako nauczycielkę modlitwy, która powinna być aktem miłości do Boga i ludzi. „Gdy modlimy się z Maryją, nasze serca otwierają się na tych, którzy cierpią” – powiedział Benedykt XVI. Zaznaczył, że Lourdes jest miejscem jedności, nadziei i nawrócenia. Chrześcijanie pielgrzymujący potrzebują światła i sami mają stać się światłem, przezwyciężając zaślepienie grzechem. Ich powołaniem jest życie miłością chrześcijańską, a jednocześnie napełnianie świata Bożym światłem oraz ukazywanie jego prawdziwego źródła. Lourdes jest zachętą dla chrześcijan, aby odkrywali czym jest w istocie ich powołanie: wystarczy kochać, naśladując Chrystusa. Bowiem najwyższą miarą miłości jest Krzyż. „Śmierć Jezusa jest śmiercią, która staje się światłem dla narodów; jest śmiercią, która w powiązaniu z liturgią pokutną przynosi pojednanie; śmiercią, która wyznacza kres śmierci” – stwierdził Papież. Zaznaczył, że przez Krzyż całe ludzkie życie otrzymuje światło, moc i nadzieję. Objawiona przezeń zostaje cała głębia miłości zawartej w pierwotnym zamyśle Stwórcy; wszystko zostaje uzdrowione i doprowadzone do swej pełni. „Dlatego właśnie życie w wierze w Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, staje się światłem” – podkreślił Benedykt XVI.

Zauważył, że pielgrzymka do Lourdes, doświadczenie życia we wspólnocie Kościoła pomaga wielu osobom zmienić sposób postrzegania Boga, innych ludzi i samych siebie. Pojawia się nadzieja, współczucie, serdeczność. „Wyciszone spotkanie z Bernadetą i z Maryją Dziewicą może odmienić życie, bowiem one są obecne w tym miejscu, w Massabielle, aby nas prowadzić do Chrystusa, który jest naszym życiem, naszą siłą i naszym światłem” – powiedział Ojciec Święty. Procesję i spotkanie z Papieżem zakończyło odśpiewanie „Te Deum laudamus” (Ciebie, Boga wysławiamy), błogosławieństwo Ojca Świętego i odśpiewane „Salve Regina”, w czasie którego Benedykt XVI, tak jak pielgrzymi, trzymał w dłoniach płonącą świecę. Owacyjnie żegnany Papież odjechał samochodem na nocleg w Hermitage Saint-Joseph.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama