Stworzeni do miłości

Zostaliśmy stworzeni do przyjęcia i dawania miłości – słowa te przypomniał Benedykt XVI podczas krótkiego spotkania z brytyjską młodzieżą przed westminsterską katedrą w Londynie. Papież zapewnił młodych Brytyjczyków o swojej modlitwie, aby ich „życie przyniosło obfite owoce dla wzrostu cywilizacji miłości”.

Publikujemy tekst papieskich pozdrowień.

Panie Uche, drodzy młodzi przyjaciele,

Dziękuję za wasze ciepłe przywitanie! „Serce mówi do serca” – cor ad cor loquitur – jak wiecie, wybrałem te słowa, tak drogie kardynałowi Newmanowi, jako hasło swej wizyty. W ciągu tych kilku chwil, gdy jesteśmy jeszcze razem, pragnę przemówić do was z mego własnego serca i proszę was o otwarcie waszych serc na to, co mam do powiedzenia.

Pamiątkowe zdjęcie z młodzieżą   CLAUDIO ONORATI / PAP/EPA Pamiątkowe zdjęcie z młodzieżą Proszę każdego z was, najpierw i przede wszystkim, abyście spojrzeli w głąb swego serca. Pomyślcie o całej miłości, do której przyjęcia zostały stworzone wasze serca, i o całej miłości, którą macie dać. Ostatecznie wszyscy zostaliśmy stworzeni do miłości. O tym właśnie wspomina Biblia, gdy pisze, że zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga: zostaliśmy stworzeni do poznania Boga miłości, Boga, który jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym oraz do znalezienia naszej najwyższej pełni w tej boskiej miłości, która nie ma początku ani końca.

Zostaliśmy stworzeni do przyjęcia miłości i mamy ją. Codziennie winniśmy dziękować Bogu za tę miłość, którą wcześniej poznaliśmy, za miłość, która uczyniła nas tymi, kim jesteśmy, miłość, która pokazała nam, co jest naprawdę ważne w życiu. Odczuwamy potrzebę dziękowania Bogu za miłość, którą otrzymaliśmy z naszych rodzin, od naszych przyjaciół, naszych nauczycieli i tych wszystkich ludzi w naszym życiu, którzy pomogli nam przekonać się, jak cenni jesteśmy w ich oczach i w oczach Boga.

Zostaliśmy też stworzeni, aby dawać miłość, aby znajdować w miłości natchnienie do wszystkiego, co czynimy i do najtrwalszych rzeczy w naszym życiu. Czasami wydaje się to naturalne, szczególnie wtedy, gdy czujemy radość z miłości, gdy nasze serca przepełnione są wielkodusznością, idealizmem, pragnieniem pomagania innym, budowania lepszego świata. Ale kiedy indziej stwierdzamy, że trudno jest kochać; nasze serca mogą łatwo stwardnieć w wyniku egoizmu, zawiści i pychy. Błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty, wielka Misjonarka Miłości, przypominała nam, że dawanie miłości, czystej i szlachetnej, jest owocem codziennych decyzji. Codziennie musimy wybierać miłowanie, to zaś wymaga pomocy, pomocy, która pochodzi od Chrystusa, z modlitwy i z mądrości opartej na Jego słowie oraz z łaski, której On użycza nam w sakramentach Kościoła.

«« | « | 1 | 2 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.