Pierwszy 
kapłan 
o kapłaństwie

„Tylko przez zaangażowanie własnego istnienia można stać się pasterzem ludzi, pasterzem w Kościele założonym i opierającym się na cierpieniu Chrystusa. To jest wysokość stawki, która jest wymagana” – pisze Benedykt XVI.

Czytam kolejny tom „Opera Omnia” Josepha Ratzingera z wypiekami na twarzy. Mam zwyczaj podkreślania w książkach zdań, które mnie uderzyły, które chciałbym zapamiętać. W tym przypadku musiałbym podkreślać prawie zdanie po zdaniu. To jest tekst bardzo gęsty – mądry, aktualny, prawdziwy. Może ten mój zachwyt bierze się po trosze stąd, że jako ksiądz czuję, że jestem szczególnym adresatem tych słów, że ta książka jest o mnie, o moim życiu po prostu. Autor mówi o sensie kapłańskiego życia, ukazuje jego ciężar, wielkość i piękno zarazem. Pisze jako teolog, ale też jako duszpasterz. „Głosiciele Słowa i słudzy Waszej radości” – tak brzmi tytuł kolejnego tomu dzieł obecnego papieża, który ukazał się właśnie po polsku. To zbiór tekstów poświęconych sakramentowi święceń. Wszystkim Braciom w kapłaństwie gorąco polecam. Ta lektura dodaje skrzydeł, przywraca poczucie wartości naszego powołania, mimo naszych słabości. Ten tom będzie z pewnością interesujący i inspirujący także dla osób świeckich.


Kauczukowe poglądy, zadziorne dobro


Pobożnych rozważań o kapłańskim życiu nie brakuje. Bywają one często mało odkrywcze, wtórne. Tu mamy do czynienia z dziełem niezwykle oryginalnym. Świeżość myśli, skojarzeń, płynne przechodzenie od wielkiej teologii i słowa Bożego wprost do życia – to jest absolutne mistrzostwo świata. Benedykt XVI ma świadomość, że na Zachodzie od wielu lat trwa kryzys kapłaństwa, jego kwestionowanie. Zna doskonale zarzuty wysuwane zarówno przez nowoczesny świat, jak i liberalną, protestantyzującą teologię. Mierzy się wprost z tymi oskarżeniami. Wyjaśnia sens celibatu. Odpowiada na pytanie, czy święcenia udzielane samym mężczyznom naruszają prawa kobiet. Polemizuje z postulatami demokratyzacji Kościoła i takiego akcentowania powszechnego kapłaństwa wszystkich wierzących, które prowadzi do klerykalizacji świeckich i zanegowania kapłaństwa sakramentalnego. Nade wszystko jednak szkicuje niezwykle piękny, pozytywny obraz powołania kapłańskiego. 
Tom składa się z trzech części. Pierwsza, zatytułowana „O teologii sakramentu święceń”, obejmuje zasadniczo artykuły naukowe poświęcone biblijnym podstawom i teologicznemu znaczeniu tego sakramentu. Osobna część poświęcona jest biskupom i prezbiterom. Najlepiej czyta się teksty okolicznościowe (mówione), które powstały przy różnych okazjach. Pojawiają się tam nieraz przenikliwe uwagi, jakby na marginesie, niedotyczące jedynie kapłaństwa. Zastanawiając się nad cnotami, które powinien mieć dzisiaj biskup, autor wskazuje na wiarę, mądrość i męstwo. Omawiając wiarę, zauważa na przykład: „Nie ma nic bardziej odrażającego od mówienia wytartymi frazesami, które dzisiaj prowadzi do coraz większej depersonalizacji myślenia i mówienia”. Pisząc o męstwie, podkreśla, że „miłość chrześcijańska nie oznacza kauczukowych poglądów poddawania się każdemu naciskowi, lecz zawiera element walki i sprzeciwu. Obraz Jezusa, który z Jego dobroci wyprowadza zgodę na wszystko i usprawiedliwienie każdego zachowania, jest tak samo niedorzecznym mitem jak używanie słowa »Ewangelia«, przez które rozumie się rezygnację z norm i poczucie własnej wartości każdego bez wyjątku. (….) Prawdziwa łagodność nie ma nic wspólnego ze słabością tego, kto pragnie unikać wszelkich kłopotów, z drugiej strony gniew proroka nie ma nic wspólnego z niekontrolowanym, samolubnym temperamentem. Prawdziwe dobro jest zadziorne, ponieważ chce dobra innych, któremu oni często sami się przeciwstawiają, właśnie w tej zadziorności dowodzi ono swojej prawdy i powagi”. Zadziorne dobro. Czy słyszeli Państwo kiedyś tak oryginalne wyrażenie? 


Autoportret kapłana


Druga część książki „Słudzy Waszej radości” ukazała się wcześniej jako samodzielna publikacja pod tym samym tytułem, zaczerpniętym z obrazka prymicyjnego ks. Josepha Ratzingera. Jest to zbiór medytacji o duchowości kapłańskiej. Trzecia część zawiera kazania wygłaszane z okazji święceń, prymicji, jubileuszy kapłańskich. Warto zacząć lekturę od tej części. Tu bowiem ujawniają się najlepsze cechy myśli Benedykta XVI: głęboka teologia przełożona w sposób prosty i sugestywny na życie. Teologia dotykająca egzystencji, czasem nakłuwająca precyzyjnie jej chore miejsca, po to, by wstrzyknąć tam porcję nadziei. Mała próbka. Jaka podstawowa pokusa towarzyszy księdzu? „Po zachwycie towarzyszącym wyruszeniu w drogę pojawia się stale to, z czym musiał walczyć Mojżesz w drodze do Izraela: pragnienie powrotu do Egiptu, pokusa pytania, czy nie lepiej było zostać w Egipcie, zostać jak każdy inny, żyć tylko swoim życiem, a nie zawsze być zmuszonym iść z Nim za rękę”. Trafiony, zatopiony. 
W jakimś głębokim sensie ten tom mówi o kapłaństwie samego papieża. To nie jest tylko „produkt” jego teologii. To świadectwo jego duchowości, autentycznej fascynacji kapłaństwem Chrystusa i jakiejś prostej wewnętrznej radości bycia księdzem. To jego autoportret.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg