Dziennik pobytu Ojca św. w Polsce

GNIEZNO, 3.VI - DRUGI DZIEŃ PIELGRZYMKI

Około godziny 11 tego dnia helikopter z papieżem na pokładzie oraz towarzyszące mu trzy śmigłowce wylądowały na błoniach gnieźnieńskich w Gębarzewie. Rozległe pole zapełniło się od wczesnych godzin pielgrzymami przybywającymi pieszo ze wszystkich stron Wielkopolski, Kujaw i Pomorza. W straszliwej spiekocie i tumanach kurzu wierni trwali cierpliwie w oczekiwaniu na Ojca św. Od miejsca wylądowania do oddalonego o 150 m podium Papież przeszedł wśród nieopisanego entuzjazmu ludzi przeciskających się ze wszystkich stron ku niemu. Ochrona papieska była bezradna wobec napierających tłumów.
Na wysokim podium górującym nad morzem głów, słowo powitalne wygłosił arcybiskup metropolita gnieźnieński kard. Stefan Wyszyński, składając hołd Ojcu św. w imieniu całych pokoleń współrodaków, które Wyrosły i wyznawały wiarę na tych piastowskich ziemiach.
Po przemówieniu Ojciec św. wraz z towarzyszącymi mu dostojnikami kościelnymi udał się samochodem do Gniezna, pozdrawiany entuzjastycznie przez zgromadzone na drodze tłumy. Z balkonu rezydencji Prymasa Polski w Gnieźnie przemówił krótko do pielgrzymów a następnie przeszedł wśród szpaleru wiernych do bazyliki prymasowskiej, gdzie przy historycznych drzwiach gnieźnieńskich został powitany przez Kapitułę prymasowską. Ojciec św. modlił się w kaplicy Najświętszego Sakramentu, a następnie przed głównym ołtarzem, przed kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, nawiedzającą właśnie archidiecezję gnieźnieńską oraz przed relikwiami św. Wojciecha. Przy śpiewie „Tu es Petrus" wykonywanym przez chóry Stefana Stuligrosza Ojciec św. zajął miejsce przy ołtarzu usytuowanym na Wzgórzu Lecha. Po poświęceniu kamieni węgielnych wyjętych z fundamentów archikatedry gnieźnieńskiej, które posłużą jako kamienie węgielne pod cztery nowe świątynie m. in. w Gnieźnie i Bydgoszczy, Papież odprawił Mszę św. pontyfikalną w asyście ordynariuszy: Jerzego Stroby z Poznania, Jana Zaręby z Włocławka, Kazimierza Majdańskiego ze Szczecina, Ignacego Jeża z Kołobrzegu, Lecha Kaczmarka z Gdańska oraz sufraganów gnieźnieńskich Jana Czerniaka i Jana Michalskiego. W czasie Mszy św. Ojciec św. wygłosił homilię w której powiedział m. in.:
„Oto znowu nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy a my znajdujemy się równocześnie duchem w Jerozolimskim wieczerniku i równocześnie jesteśmy obecni tutaj: w tym wieczerniku naszego polskiego Milenium, gdzie przemawia do nas z jednaką zawsze mocą tajemnicza data tego początku, od której liczymy historię Ojczyzny i Kościoła zarażeni w dziejach Ojczyzny. Historię Polski zawsze wiernej. (...) I chociaż autor Dziejów Apostolskich nie wylicza wśród języków, którymi wówczas zaczęli przemawiać Apostołowie, naszego języka, nadejdzie czas, gdy Następcy Apostołów z wieczernika zaczną przemawiać również językiem naszych praojców i głosić Ewangelię ludowi, który w tym języku tylko może ją zrozumieć i przyjąć.
Znamienne są nazwy tych piastowskich grodów, w których dokonało się owo historyczne przeniesienie Ducha a zarazem zapalenie znicza Ewangelii na ziemi naszych praojców. Wraz z tym język Apostołów odezwał się po raz pierwszy jakby w nowym przekładzie, w naszym brzmieniu, który zrozumiał lud żyjący nad Wartą i Wisłą, i który my do dziś rozumiemy.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama