30. Europejskie Spotkanie Młodych w Genewie

40 tys. osób wzięło udział w zakończonym 1 stycznia w Genewie Europejskim Spotkaniu Młodych. Polskę reprezentowało ponad 9 tys. młodzieży.

Przez pięć dni uczestnicy ekumenicznego zgromadzenia mieszkali u rodzin na terenie 160 parafii Genewy i okolic. Nowy Rok młodzież powitała wspólną modlitwą o pokój na świecie i radosną zabawą, nazywaną "świętem narodów".

Przyjechali, bo chcieli, bo koleżanka zachęciła, bo pojechali do Taizé i tam otrzymali zaproszenie, bo inni jechali, więc "dlaczego nie spróbować?" - Nie ma osoby, której nie urzekłaby prostota śpiewanych kanonów i niezwykła cisza w czasie wspólnej modlitwy w wielkich halach targowych Palexpo - ocenia Wiesława z Gdańska, która regularnie przyjeżdża na spotkania Taizé. Od kilku lat zajmuje się fotografowaniem spotkań organizowanych przez ekumeniczną wspólnotę braci. W Szwajcarii żyją obok siebie ludzie różnych chrześcijańskich Kościołów i innych religii, różnych języków i kultur. Dla 40 tys. młodych Europejczyków pięć dni na przełomie starego i nowego roku było spotkaniem z różnorodnością. Wielu zaskoczyło to, że w Genewie, Lozannie i wokół Jeziora Genewskiego można spotkać ludzi z całego świata.

Skupienie w tłumie

Większość Polaków, która przyjechała do Genewy, uczestniczyła we wszystkich punktach programu. - Nasza obecność nie polega na przyjeździe do atrakcyjnego miasta i spędzeniu w nim pięciu dni. Trzeba usłyszeć tu słowo, a następnie rozważać je po powrocie do domu - mówią młodzi Polacy. Dla Anny najważniejsze były modlitwy odbywające się trzy razy dziennie. - Nawet w tłumie mogę się spokojnie modlić. Takiej atmosfery nie ma nigdzie na świecie - mówi. Dodaje nawet, że Taizé pozytywnie uzależnia.

Przedpołudnia młodzież spędzała w 160 parafiach Genewy i okolic. Polaków zaskoczyła różnorodność kulturowa regionu, w którym przebywali. W Szwajcarii żyją obok siebie ludzie różnych chrześcijańskich Kościołów i innych religii, różnych języków i kultur.

Młodzież z całej Europy zamieszkała głownie u rodzin. Genewa otworzyła się na młodych i okazała im gościnność. Polacy doświadczyli ciepła i serdeczności. Mieszkańcy Genewy dbali o młodych pielgrzymów i stali się, aby niczego im nie brakowało.

W halach Palexpo oraz również w centrum Genewy odbywały się spotkania tematyczne. Zaproszono na nie przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża i Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych. Razem z naukowcami młodzież szukała odpowiedzi na pytania związane z początkiem świata. Europejska Organizacja Badań Jądrowych (CERN) znajduje się w pobliżu hal Palexpo i jest to największe centrum fizyki cząstek na świecie. Młodzież dowiedziała się, że laboratorium powstało w latach 50. ubiegłego wieku i było jednym z pierwszych wspólnych przedsięwzięć Europy. Naukowcy ujawnili, że w CERN jest produkowana antymateria w liczbie ponad 10 milionów cząstek na sekundę i znajduje się tam największy na świecie magnes ważący więcej niż paryska wieża Eiffla.

Dużym zainteresowaniem cieszyło się też spotkanie na temat ikonografii chrześcijańskiej. Zwrócono uwagę, że jest ona swego rodzaju językiem. Młodzież uczestnicząca w warsztatach dowiedziała się skąd się bierze podział na ikonografie: trynitarną, mariologiczną, liturgiczną, katechetyczną czy hagiograficzną.

Oprócz wspólnej modlitwy trzy razy dziennie i pracy w grupach, odbywały się imprezy kulturalne. Młodzież miała okazję zwiedzić Genewę z przewodnikiem. Niektóre grupy wybrały koncert psalmów śpiewanych w Genewie od czasów reformacji, a jeszcze inni obejrzeli występ szwajcarskich górali, którzy zaprezentowali pieśni i tańce miejscowego regionu.

Chóry z Madagaskaru i Konga prezentowały swoje pieśni z celebracji liturgicznych. Z koncertem pieśni prawosławnych wystąpiła młodzież z Nowego Sadu w Serbii. Młodzież zwraca uwagę, że w Genewie znalazła czas na rozmowę z drugim człowiekiem. Marcin z Katowic: Cieszę się, że w parafii, gdzie mieszkamy, są przedstawiciele innych narodowości. Mieszkańcy pochodzą nie tylko ze Szwajcarii, ale także z Włoch, Niemiec i Ukrainy. Te spotkania wiele mi dają - mówi Marcin.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

Reklama