Prawie 800 km do przejścia i ponad miesiąc wędrówki. Ta perspektywa może odstraszać tych, którzy mają mniej sił i czasu. Jednak ilu pielgrzymów, tyle sposobów pokonywania Drogi Świętego Jakuba, która w Roku Jakubowym przeżywa renesans.
Kolejny raz mijamy małżeństwo Niemców. Drogę Francuską pokonują od trzech lat. Co roku idą około tygodnia, zaczynając od miejsca, w którym przed rokiem zakończyli Camino. Zajadając typowe pielgrzymie śniadanie, czyli pieczony na ruszcie chleb, mówią, że nieważne, jak długo będą szli, bo liczą się cel i motywacja. Jej chyba nie brakuje Japończykom. Z podziwem patrzę na chłopaka maszerującego w sandałach. Wszystkie palce u stóp oklejone plastrami.

Idą całą grupą wraz z nauczycielką, bo na Camino uczą się hiszpańskiego i poznają kulturę kraju. Galicja jest naprawdę uboga. Trudno dostrzec cały ten rozwój, który dotarł do Hiszpanii wraz z unijnymi dotacjami. W jednej z osad kobieta częstuje nas naleśnikami z cukrem i prosi o ofiarę. Jesteśmy wyjątkowo zmęczeni. W nogach prawie 40 km, a wciąż nie mamy noclegu. W kolejnych napotykanych na trasie schroniskach brak wolnych miejsc. Po następnych 10 km marszu docieramy do prywatnego pensjonatu. Inni pielgrzymi rozstawiają namiot pod lasem, a młodzi, poowijani w płachty termiczne, układają się do snu w zbożu.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
4 lipca papież Leon XIV będzie na Lampedusie, 13 lat po wizycie swojego poprzednika.
Leon XIV w liście do patriarchy Koptyjskiego Kościoła Ortodoksyjnego Tawadrosa II.
Nigdy nie wyjaśniono dokładnie okoliczności zamachu i tego, kto uzbroił Agcę.