Po pielgrzymce: Nic już nie będzie takie samo

Wielkie święto się skończyło. Jan Paweł II odleciał do Rzymu. Krótka, zaledwie czterodniowa pielgrzymka Papieża przeszła do historii. Czas wrócić do codzienności, do problemów, do niepewności i obawy przed utratą pracy, do bezwzględnej walki o przetrwanie w nieprzyjaznej rzeczywistości, wśród ludzi, którzy będąc w podobnej sytuacji, okazują się zagrożeniem, a nie bliźnimi, tak samo cierpiącymi...

Nie, nie da się już wrócić do Polski sprzed 16 sierpnia 2002 r. W kilkanaście godzin po wyjeździe Ojca Świętego można było zauważyć, że jego tegoroczna wizyta nie pozostanie bez echa. Nie była jedynie chwilowym, emocjonalnym przeżyciem. Widać, że wpłynęła na Polaków co najmniej tak samo, jak pierwsza pielgrzymka, ta z roku 1979. Stała się przełomowym wydarzeniem dla następnego pokolenia, bo właśnie do nich, do "postsolidarnościowych" ludzi, którzy wtedy byli dziećmi lub wcale ich nie było na świecie, w znacznej części skierowane było przesłanie Jana Pawła II. Po raz pierwszy Papież tak jasno dawał do zrozumienia, że mówi do tych, którzy nie mają wspomnień z sierpnia 1980 roku, nie wiedzą, jak wyglądał świat PRL-u, nie mają punktu odniesienia, który pozwalałby im pojąć sens przemian ostatniego ćwierćwiecza.

Ludziom przestraszonym brakiem perspektyw, brakiem wskazań i przykładu ze strony rodziców, którzy nie wiedzą, jak się żyje w wolności Jan Paweł II przede wszystkim dodał odwagi. Nie pozostawił wątpliwości, że ma do nich zaufanie, że jest z nimi, że jego Polska i jego Kościół nie kończą się ani w roku 1980, ani w 1989, ani nawet w roku 2000. Jego przesłanie można by streścić następująco: "Teraz jest wasz czas w świecie, w Polsce, w Kościele, macie wielka misję do wypełnienia. Bóg o was nie zapomniał, Bóg na was liczy, Kościół na was liczy, ja na was liczę...".

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg