Wiecie, kaj my som?

W Katowicach to pytanie stypendystom postawił ks. Jan Drob z Fundacji Nowego Tysiąclecia. Odpowiedź, jaką dawali młodzi, każdego dnia nabierała nowych odcieni.

Najbardziej cieszymy się z tego, że możemy tu być razem – mówi Daria Wackerman z biura prasowego. – Najlepszym dowodem na słuszność tych słów jest nasza obecność w Katowicach. My też byliśmy kiedyś uczestnikami podobnych obozów, a teraz pracujemy tu jako kadra.


W panewnickiej bazylice Mszy św. inaugurującej obóz przewodniczył abp Tadeusz Gocłowski, przewodniczący Rady Fundacji



Zaskakująca zieleń
Seminarium Duchowne w Katowicach zmieniło swoje oblicze. Wyciszone zwykle korytarze wypełniły się w ostatnich dniach rozśpiewaną młodzieżą. – Niektórzy muszą się oswoić ze specyfiką tego miejsca – mówi Daria. – Obóz to nie tylko zwiedzanie czy szkolenie, ale również modlitwa i skupienie.
Ks. Dariusz Kowalczyk, współorganizator, podziwia przemianę młodzieży. – Na początku podobnych imprez uczestnicy zwykle są nieco zdystansowani – mówi. – Stopniowo jednak się otwierają. Z każdą chwilą czują się coraz lepiej we wspólnocie, z którą się integrują.
– Nie bez znaczenia jest też okolica. Im bardziej ją poznają, tym łatwiej im znosić tęsknotę. – Tegoroczni obozowicze dość szybko zaczęli się orientować w mieście – mówi ks. Dariusz. – Sprawdza się też idea penetrowania kolejnych regionów podczas naszych spotkań. Obecnie wczytujemy się w homilię Papieża sprzed 25 lat, którą wygłosił na Muchowcu. Tutaj młodzi ludzie mogą się przekonać, czym jest ciężka praca górnika i co to oznacza, że wykonywana jest ona dla drugiego człowieka.
Dla studentów pomagających w biurze prasowym największym zaskoczeniem na Śląsku jest zieleń. – Władze miasta doskonale sobie radzą z rewitalizacją – dzieli się Karol. – Kiedy tu jechałem, spodziewałem się szarego molocha, ale rzeczywistość wkoło okazała się o wiele bardziej kolorowa. A ściślej mówiąc, zielona, bo wokół jest naprawdę wiele parków.
Ks. Dariusz potwierdza, że organizatorom na początku towarzyszyły niepokojące pytania. – Szczególnie wśród stypendystów obecny był stereotyp Śląska. Nie spodziewali się po waszym regionie zbyt wiele. Na pewno myśleli, że tu jest ciemno i brudno. Na szczęście udaje się odkłamać ten niekorzystny obraz. Poszczególne miasta przygotowały tyle atrakcji, że chyba nie damy rady tego wszystkiego skonsumować.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |