Katolicy w Egipcie szykują się do podjęcia Franciszka.
Zdaniem Tawadrosa Ojciec Święty „to rzeczywiście świadek pokoju i prawdy; gdziekolwiek idzie, staje się rzecznikiem wszystkich najsłabszych i cierpiących na świecie.
„Terroryzm nie ma religii, nie ma ojczyzny; żadna wiara na świecie nie może pozwalać na morderstwo”. Takimi słowami kairski uniwersytet al-Azhar potępił ataki na chrześcijan w Egipcie, zwłaszcza ten ostatni na klasztor św. Katarzyny na Synaju.
Postuluje ją egipski prezydent. Także papież Franciszek chce w tym pomóc muzułmanom.
Ideologia szkolnych podręczników jest przepełniona radykalizmem.
Mimo zamachów istnieje wielka solidarność między chrześcijanami i muzułmanami.
Katolicy w tym kraju należą do kilku różnych obrządków – obok koptyjskiego także do syryjskiego, ormiańskiego oraz łacińskiego.
Zaproszenie Papieża do odwiedzenia Uniwersytetu al-Azhar w Kairze stanowi „odważny gest, który pociągnie za sobą nieuchronną krytykę”. Tak powiedział włoskiemu dziennikowi Il Foglio sekretarz naukowy Międzynarodowej Fundacji Oasis, zajmującej się dialogiem chrześcijańsko-muzułmańskim.