Tak uważa włoski historyk Massimiliano Signifredi
Włoski historyk Massimiliano Signifredi powiedział PAP, że odwaga, cierpliwość i roztropność św. Jana Pawła II poprowadziły Polaków ku pokojowym przemianom, a w konsekwencji do upadku komunizmu. W związku z przypadającą w środę 20. rocznicą śmierci papieża dodał, że jego pontyfikat powinien być przedmiotem dalszych studiów.
Historyk zapytany przez PAP, czy jego zdaniem upadek komunizmu byłby możliwy bez Jana Pawła II, odparł, że "wniósł on decydujący wkład, ale sam bronił się przed twierdzeniami tych, którzy mówili, że to właśnie jego zasługa". "Papież podkreślał: nie, to był proces historyczny, było wielu protagonistów, mówił o niespodziance historii" - wskazał.
"Ale trzeba powiedzieć, że bez jego odwagi, jego zachęty, by się nie lękać, nie doszłoby do przebudzenia świadomości na Wschodzie. Należy dodać, że nie byłoby to też możliwe bez jego cierpliwości i zdolności do poprowadzenia Polaków ku pokojowym przemianom. Jego podróże do Polski, ta pierwsza historyczna w 1979 roku, a także następne, w 1983 i 1987 roku były połączeniem przekazu odwagi i roztropności. Inspirował do działania i jednocześnie prosił o zachowanie spokoju. I to jest właśnie przesłanie dla naszych czasów, pełnych nerwowości, wielkiego pragnienia, by wszystko rozbić bez słuchania innych" - dodał Signifredi.
Autor książki "Jan Paweł II i koniec komunizmu" zaznaczył, że polski papież prowadził ważny dialog z tymi, którzy byli jego przeciwnikami; z generałem Wojciechem Jaruzelskim, a także z sowieckim przywódcą Michaiłem Gorbaczowem.
Włoski historyk wyraził opinię, że istotnym dziedzictwem polskiego papieża w czasach obecnych jest przesłanie, że wszystko może się zmienić. "Co więcej, te słowa, że wszystko może się zmienić wypowiedział w momencie dużej słabości fizycznej, gdy był już bardzo chory i miał trudności z poruszaniem się, ale nie rezygnował ze spotkań z ludźmi" - wyjaśnił znawca historii Polski i pontyfikatu Jana Pawła II, działacz rzymskiej Wspólnoty Sant'Egidio.
Ocenił zarazem: "Jego dziedzictwo jest trochę zapomniane. Oczywiście jest obecne w zbiorowej wyobraźni, jest on pamiętany jako ważna osobistość, a ludzie modlą się do niego. Ale w wymiarze historycznym nie ma niestety wielkiej uwagi skierowanej na badania dotyczące jego postaci". "A przecież jego spuścizna dotyczy tak wielu kwestii. Uważam, że międzyreligijne spotkanie w Asyżu w 1986 roku pozostaje wzorem, któremu świat wiele zawdzięcza" - stwierdził Signifredi.
Wyjaśnił, że "w epoce, w której religie nie miały jeszcze tak wielkiego znaczenia, jakiego nabrały później, Jan Paweł II zrozumiał, że mogą one stworzyć duchową globalizację przyjaźni i pomagać narodom żyć razem w pokoju". To ważne dziedzictwo, które pozostało w Kościele katolickim za pontyfikatu Benedykta XVI, który kontynuował spotkania w duchu Asyżu, a także po wyborze Franciszka" - dodał.
W tym kontekście historyk chrześcijaństwa wymienił takie gesty Franciszka, jak podpisanie w Abu Zabi deklaracji o ludzkim braterstwie i wizytę w świętym dla szyitów mieście Nadżaf w Iraku. "Dialog między religiami czyni świat mniej konfliktowym, oto ważne dziedzictwo polskiego papieża" - dodał rozmówca PAP w Rzymie.
Massimiliano Signifredi zapytany o to, w jakim aspekcie Jan Paweł II najbardziej zmienił Kościół, odparł: "ja nie uważam, że to papieże zmieniają Kościół, ale wnoszą oni wkład w ten proces poprzez swoje nauczanie, świadectwo, sposób życia".
"Jan Paweł II w swoim testamencie napisał, że jest synem Soboru Watykańskiego II. Uczestniczył w nim jako młody biskup pomocniczy Krakowa w jego pierwszej sesji, a potem jako arcybiskup metropolita. Realizował następnie ducha Soboru, a zatem w pewnym sensie zmienił Kościół. Wystarczy pomyśleć o zaangażowaniu młodzieży, o obecności papieża wśród mas wiernych" - przypomniał.
Signifredi położył nacisk na to, że papież kochał rozmawiać z ludźmi, chciał spotykać się z nimi i był człowiekiem, który spotkał ich najwięcej. "A to była epoka, w której nie było jeszcze selfie ani obecnej obsesji, by fotografować się i nagrywać się wszędzie ze znaną osobą" - zaznaczył.
"20 lat po jego śmierci wspomnienie o nim pozostaje zarówno w tych, którzy mieli szczęście go poznać, ale i w tych, którzy czytają jego przemówienia, oglądają nagrania filmowe i studiują jego spuściznę. Powtarzam jednocześnie, że należałoby głębiej przestudiować różne aspekty jego tak długiego pontyfikatu oraz jego życia w najtrudniejszych czasach XX wieku, od niemieckiej okupacji podczas II wojny światowej do komunizmu" - powiedział Massimiliano Signifredi.
Z Rzymu Sylwia Wysocka
Tłumy na ulicach, całonocne czuwania w kościołach... 20 lat temu Polska żegnała Jana Pawła II.
Wskazuje na to w rozmowie z Radiem Watykańskim abp Renato Boccardo.