Franciszek zachęca Polaków do modlitwy o jedność chrześcijan

„Zapraszam Was, abyście się modlili, by wszyscy chrześcijanie, odkrywając czułą miłość Bożą, miłowali się wzajemnie” – powiedział Ojciec Święty zwracając się do Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

Oto słowa Ojca Świętego:

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Polaków.

Wczoraj rozpoczęliśmy Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Zadaniem każdego ochrzczonego jest troska o to czego pragnął Jezus: aby wszyscy byli jedno.

Zapraszam Was, abyście się modlili, by wszyscy chrześcijanie, odkrywając czułą miłość Bożą, miłowali się wzajemnie.

Z serca Wam błogosławię!

Papieską katechezę streścił po polsku O. Marek Viktor Gongalo OFM z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Drodzy bracia i siostry, dzisiaj chciałabym zgłębić postać św. Józefa jako czułego ojca. Miałem okazję zastanowić się nad tym aspektem jego osobowości w liście apostolskim Patris corde.

Ewangelie świadczą o tym, że Jezus zawsze używał słowa „ojciec”, mówiąc o Bogu i Jego miłości. Bohaterem wielu przypowieści jest postać ojca. Jedną z najbardziej znanych jest ta o miłosiernym Ojcu (por. Łk 15, 11-32). Podkreśla ona nie tylko doświadczenie grzechu i przebaczenia, ale także sposób, w jaki przebaczenie dociera do osoby, która dopuściła się zła. Syn spodziewał się kary, a tymczasem znalazł się w objęciach czułego ojca.

Czułość jest czymś większym niż logika świata. Jest to nieoczekiwany sposób wymierzania sprawiedliwości. Dlatego nigdy nie wolno nam zapomnieć, że Boga nie przerażają nasze grzechy, błędy, upadki, lecz przeraża Go zamknięcie naszych serc, nasz brak wiary w Jego miłość. Cudownie jest pomyśleć, że pierwszą osobą, która przekazała tę rzeczywistość Jezusowi, był sam Józef. Rzeczy Boże bowiem zawsze przychodzą do nas za pośrednictwem ludzkich doświadczeń.

Czułość jest doświadczeniem poczucia, że jesteśmy miłowani właśnie w naszym ubóstwie i nędzy, które możemy odkryć zwłaszcza w sakramencie Pojednania.

Bez tej „rewolucji czułości” grozi nam, że będziemy uwięzieni w sprawiedliwości, która nie pozwala nam łatwo się podnieść i która myli odkupienie z ukaraniem. Pozwólmy więc, aby Pan nas miłował z czułością, czyniąc nas zdolnymi do miłowania innych.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama