Przy Papieżu Irakijczycy przeżyli chwile jedności narodowej

Irakijczycy wciąż powracają do papieskiej wizyty w swojej ojczyźnie. Nawiązują do papieskich słów, chcą je utrwalić – mówi dyrektor chrześcijańskiej organizacji pozarządowej „Braterstwo w Iraku”. Wskazuje, że w tym przypadku ważne są nie tylko wymierne owoce tej podróży, ale także zmiany, które dokonały się w mentalności samych Irakijczyków.

Papież potraktował Irakijczyków jako jeden naród, a chrześcijanom przywrócił należne im miejsce – mówi Benoît Camurat.

„Irakijczycy zostali potraktowani przez Papieża jako jeden naród, wszyscy razem. Z drugiej strony, przy okazji wizyty Papieża sami Irakijczycy doświadczyli własnej jedności i to z wielką siłą. Oczywiście ta jedność narodu irackiego nadal konfrontuje się z licznymi trudnościami. Papieska wizyta nie sprawiła, że Irak w sposób cudowny uwolnił się od swych problemów związanych z gospodarką, bezpieczeństwem czy zarządzaniem. Ale Papież uznał Irakijczyków jako naród, który ma swoją wartość i który zasługuje na to, by złożyć mu wizytę całkiem bezinteresownie, a nie po to, by zagrabić jego bogactwa naturalne, a zatem bez żadnych interesów politycznych czy ekonomicznych – powiedział Radiu Watykańskiemu Benoît Camurat. - Mając to na względzie, dziś trzy miesiące po wizycie Papieża można powiedzieć, że po części przywróciła im jako narodowi godność. I dlatego nawet po trzech miesiącach ludzie do niej powracają, wczytują się w papieskie słowa i o nich rozmawiają“

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama