Więcej fragmentów

Za Katolicka Agencją Informacyjną

"Ludzie mieli do mnie zawsze bezpośredni dostęp, otwarte drzwi dla wszystkich" - pisze w swojej najnowszej książce Jan Paweł II. Publikujemy kilka fragmentów książki, której promocja odbędzie się 18 maja w Krakowie i Watykanie.

"Wstańcie, chodźmy!" to liczące 160 stron refleksje, które sam Autor określa też jako "medytacje o powołaniu biskupim".

"Może powinienem sobie wyrzucać, że nie dość próbowałem rządzić. Jakoś to wynika z mojego usposobienia. W jakiś sposób można to odnieść do woli Chrystusa, który prosił swoich Apostołów nie tyle żeby rządzili, ile żeby służyli. Oczywiście władza przynależy biskupowi, ale wiele zależy od tego, jak będzie ona sprawowana. Jeżeli biskup mówi jedynie: 'Ja tu tylko rządzę' albo: 'Ja tu tylko służę', to czegoś brak: on ma służyć rządząc i rządzić służąc".
z rozdziału "Mitra i pastorał"

"Pamiętam, że wyjazd do Meksyku traktowałem trochę jak "przepustkę", która mogła otworzyć mi drogę do polskiej pielgrzymki. Sądziłem bowiem, że komuniści w Polsce nie będą mogli odmówić mi pozwolenia na przyjazd do Ojczyzny, skoro zostałem przyjęty przez kraj o tak świeckiej konstytucji jak ówczesny Meksyk. Chciałem jechać do Polski i tak się stało w czerwcu tego samego roku".
"Pielgrzymka do sanktuarium Maryi"

"Dla biskupa jest bardzo ważne mieć kontakt z ludźmi i posiąść umiejętność komunikowania się z nimi na różne sposoby. Jeśli o mnie chodzi, to rzecz znamienna, że nigdy nie miałem wrażenia, żeby liczba moich kontaktów była zbyt duża. Niemniej moją stała troską było, aby w każdym przypadku zachować indywidualny charakter tych odniesień. Każdy człowiek jest osobnym rozdziałem. Zawsze działałem zgodnie z tym przekonaniem. Zdaję sobie jednak sprawę, że tego nie można się nauczyć. To po prostu jest, wypływa z wnętrza. (...)

Ja za wszystkich po prostu modlę się dzień w dzień. Gdy spotykam człowieka, to już się za niego modlę i to zawsze pomaga w kontakcie z nim. Trudno mi powiedzieć, jak to ludzie odbierają - trzeba by ich zapytać. Mam jednak taką zasadę, że każdego przyjmuję jako osobę, którą przysyła Chrystus - jako tego, którego mi dał i zarazem zadał".
"Znam owce moje (J10, 14)

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama