Benedykt XVI w Kamerunie: Inaczej niż w mediach

Zastanawiałam się, w którym miejscu Papież coś powiedział o AIDS, bo nic takiego nie słyszałam w jego publicznych przemówieniach. Okazało się, że w samolocie, lecąc do Kamerunu, była mała konferencja prasowa dla dziennikarzy lecących razem z nim i któryś z nich zapytał o ten problem. Papież odpowiedział w zgodzie z naszą etyką. No i tu się zaczął problem dla tych, którzy nie uważają tak samo!

Autorką poniższego listu jest siostra Tadeusza, pracująca w Kamerunie. Za stroną www.misjeinaczej.pl polecamy ten tekst, ponieważ pokazuje "od drugiej strony" wizytę papieża Benedykta XVI w Afryce. Emocje i przeżycia które opisuje s.Tadeusza kontrastują z medialną "nagonką" jaką prowadzą głównie zachodnie media, dlatego tak ważny wydaje się głos osoby uczestniczącej jako "zwykły wierny" w spotkaniach z papieżem.

Oprócz listu s. Tadeuszu zamieszczamy też wypowiedź:
- Znak Miłości Boga -
mówią Antoinette i Marcel Moudiki oraz Louis i Janine Pouokam
z fraterni KANA Współnoty Chemin Neuf w Kamrunie:.


* * *

List siostry Tadeuszy:

Moi Drodzy!

Papież Benedykt XVI gościł w Kamerunie! I wydawało mi się, że ta radość będzie taka sama dla wszystkich i coraz bardziej widzimy, że niestety świat walczy z Bogiem i złe moce nie przepuszczają takich momentów jak pierwsza wizyta Papieża w Afryce. Czemu zawiało takim smutkiem od początku? Chyba mi smutno, że media światowe nie zauważyły prawdziwego przesłania Benedykta XVI tylko się zajęły jedną rzeczą… prezerwatywami…. I teraz jest tylko jeden temat w dziennikach światowych (szczególnie na kanałach francuskich, oglądanych tutaj, a słyszałyśmy, że i dzienniki polskie ich powtarzają, więc zgroza na całej linii!) – brak mądrości Papieża! Oni to nazywają nawet głupotą Papieża, brakiem rozeznania w sytuacji, skazaniem ludzi na śmierć, itd. itd…. I chyba pocieszam się w tym wszystkim, że większość dziennikarzy kameruńskich była o wiele mądrzejsza od francuskich i na ich głównym kanale telewizyjnym CRTV można było usłyszeć i zobaczyć prawdziwe oblicze wizyty Papieża w Kamerunie. I chwała im za to!

Moment wjazdu Papieża na stadion.

Ale zacznę od początku.
Prezydent i Kościół katolicki w Kamerunie zajęli się bardzo poważnie tą wizytą i naprawdę przygotowali wszystko, co konieczne do tej wizyty. Przeżyłyśmy w Polsce wiele wizyt Papieża i mniej więcej wiemy, co mogło być a co nie. I tutaj chyba było to, co konieczne, żeby wizyta przebiegła w spokoju i w jakiś porządku. Prezydent Paul Biya stanął na wysokości zadania, bo na tę wizytę przeznaczył bardzo dużo środków. Na przykład dla 30 osób z każdej diecezji „zafundował” transport i pobyt w stolicy (hotele i wyżywienie) w tych dniach! I te 30 osób były selekcjonowane przez cały zespół ludzi z każdej diecezji. Dla wszystkich jednostek administracyjnych wokół stolicy, „zafundował” transport dla ludzi, którzy chcieli być na przyjęciu czy pożegnaniu Papieża, nie mówiąc o całym „sprzątaniu” miasta przed wizytą, co łączyło się często z wywracaniem brzydkich budek, które ludzie stawiają gdzie bądź w centrum miasta, ale i oczyszczaniem ulic i skwarów od śmieci. Wszędzie, w tych dniach, było widać charakterystyczne koszulki ludzi z przedsiębiorstwa oczyszczania miasta, zbierających papierki po ulicach, co niestety tutaj jest rzeczą normalną, rzucać je gdzie się da… Został wyprodukowany także specjalny materiał na ubrania zawierający elementy wizyty Papieża i ludzie go masowo wykupywali. Wszędzie można było widzieć ludzi ubranych w różnego rodzaju ubrania z tego materiału.

Telewizja rządowa ukazywała proces tych przygotowań, wytwarzając też dobrą atmosferę oczekiwania, nadając dużo utworów religijnych, a nawet piosenek specjalnie skomponowanych na tę okazję, mówiących o naszym Papieżu i jego wizycie w Kamerunie. Telewizja podkreślała także cel i główny temat tej wizyty. Papież przybywał nie tyle do Kamerunu, co do wszystkich krajów afrykańskich, przywożąc im materiały robocze na najbliższy Synod poświęcony Afryce, który odbędzie się w październiku w Rzymie. Temat tego Synodu – Kościół w Afryce (tak często rozdzierany przez różnego rodzaju konflikty) na służbie pojednania, sprawiedliwości i pokoju. I to był temat główny przesłania i wizyty Papieża w Kamerunie! I o tym mówił i wzywał biskupów i wiernych do wprowadzania w życie. Kamerun stał się w tych dniach centrum Kościoła Katolickiego, leżącego na kontynencie afrykańskim. Z każdego kraju afrykańskiego (Madagaskar należy także do nich) przybyła specjalna delegacja. I po głównej Mszy świętej na stadionie, nastąpiło uroczyste wręczenie materiałów roboczych na przyszły Synod dla delegatów wszystkich biskupów afrykańskich. Najpierw były wyczytywane ich nazwisk, kraju a potem było wręczanie. Ludzie witali tych reprezentantów bardzo owacyjnie!

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |