Krytyka Benedykta XVI to przejaw "psychologii wieku dojrzewania"

Przejawem "psychologii wieku dojrzewania" nazywa dwutygodnik włoskich jezuitów "La Civilta cattolica" krytyki prasowe, wymierzone w Benedykta XVI. Miarodajne czasopismo kościelne, którego szczotki czytane są przed oddaniem do druku w watykańskim Sekretariacie Stanu, mówi o "wrogości a'priori" mediów włoskich i europejskich wobec nauki Kościoła i reprezentującego ją papieża.

Jest on celem „hiperkrytyki, niechęci i zakłopotania, jakie wywołuje jego nauczanie i jego osoba” - stwierdza pismo.

Podkreśla, że „także wśród katolików, choć w formie nacechowanej większym szacunkiem, szerzy się niezgoda”. Tymczasem, dodaje autor artykułu, ks. Giandomenico Mucci, Benedykt XVI jest „człowiekiem niezwykle uprzejmym, obdarzonym głęboką duchowością i ciekawością intelektualną, a przede wszystkim wewnętrznie pogodnym”. Jest on jednak „niewygodny” dla tych, którzy nie potrafią zrozumieć jego nauczania w sprawach etycznych i pogodzić się z nim. Najwyraźniej, według autora, środowiska te widzą w papieżu „konkurenta” i chcą mu się za to „zrewanżować”.

Autor wymienia nazwiska tych, którzy nie godzą się z tą tendencją, m.in. brytyjskich historyków Michaela Burleigha i Paula Johnsona oraz francuskiego filozofa André Glucksmanna. Widzą oni w Benedykcie XVI „zwiastuna nowego humanizmu, który sprzeciwia się reifikacji człowieka, kulturze obrazu i konsumpcjonizmowi, będącemu celem dla samego siebie”.

ml (KAI Rzym) / Rzym

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama