Franciszek a konflikt na Ukrainie

Od końca listopada ub.r. gdy rozpoczęły się protesty na kijowskim Majdanie Niepodległości po dzisiejsze zagrożenie interwencją militarną Rosji papież Franciszek i Stolica Apostolska na bieżąco śledzą sytuację na Ukrainie. Ojciec Święty wielokrotnie apelował o pokojowe rozwiązania dramatycznej sytuacji wewnętrznej jak i teraz, gdy władze na Kremlu agresywnie dążą do rozbicia integralności terytorialnej kraju.

Podczas środowych audiencji ogólnych, niedzielnych modlitw Anioł Pański a także spotkań z biskupami greckokatolickimi Franciszek wielokrotnie zapewniał o swej modlitwie w intencji pokoju na Ukrainie.

"Proszę was o modlitwę jeszcze za Ukrainę, przeżywającą obecnie delikatną sytuację, a zarazem życzę, aby wszystkie strony tego kraju przyczyniły się do przezwyciężenia nieporozumień i do wspólnej budowy przyszłości narodu; do wspólnoty międzynarodowej kieruję stosowny apel, aby wspierała każdą inicjatywę na rzecz dialogu i zgody" - brzmiał papieski apel 2 marca wygłoszony podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie po tym jak wybuchł kryzys na Krymie, wojska rosyjskie otoczyły ukraińskie bazy, zablokowały ukraińską Flotę Czarnomorską i przejęły kontrolę nad Cieśniną Kerczeńską łączącą Krym z Rosją.

O bieżącej sytuacji na Ukrainie informował Franciszka arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk podczas posiedzenia Rady Synodu Biskupów w dniach 24-25 lutego. Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego podziękował jemu za wsparcie i modlitwy za naród ukraiński. 24 lutego w bazylice św. Piotra w Watykanie zwierzchnik UKGK przewodniczył nabożeństwu modlitewnemu w intencji pokojowej i "soborowej" (zjednoczonej) Ukrainy.

Także podczas obrad nadzwyczajnego konsystorza w Watykanie 21 lutego wezwano do modlitwy za Ukrainę i wyrażono solidarności z tamtejszymi kardynałami. Papież Franciszek spotkanie purpuratów rozpoczął słowami: "Chciałbym przekazać pozdrowienia, nie tylko osobiste, ale w imieniu wszystkich, ukraińskim kardynałom: emerytowanemu arcybiskupowi Lwowa - Jaworskiemu i emerytowanemu arcybiskupowi większemu kijowsko-halickiemu Huzarowi, którzy w tych dniach tak bardzo cierpią i przeżywają wiele trudności w swej ojczyźnie. Może dobrze byłoby przesłać to orędzie w imieniu wszystkich? Czy się zgadzacie z tym wszyscy?" - zapytał papież. Jego słowa purpuraci zgromadzeni w auli przyjęli oklaskami. Także specjalny list z zapewnieniem o modlitwie za Ukrainę ze strony papieża i kardynałów uczestniczących w konsystorzu wystosował dziekan Kolegium Kardynalskiego kard. Angelo Sodano.

Papież Franciszek po raz kolejny zabrał głos w sprawie Ukrainy gdy 18 lutego wybuchły krwawe zamieszki na Majdanie Niepodległości w których zginęło kilkadziesiąt osób a setki ludzi zostało rannych. "Z niepokojem ducha śledzę to, co ma w tych dniach miejsce w Kijowie. Zapewniam o mojej solidarności z narodem ukraińskim i modlę się za ofiary przemocy, za ich bliskich i rannych. Zachęcam wszystkie strony do zaprzestania wszelkich działań naznaczonych przemocą i dążenia do zgody i pokoju swej ojczyzny" - mówił Franciszek podczas audiencji generalnej w środę 19 lutego na placu św. Piotra.

O modlitwę w intencji Ukrainy prosili papieża podczas wizyty ad limina Apostolorum w Watykanie biskupi greckokatoliccy: ordynariusz diecezji wrocławsko-gdańskiej bp Włodzimierz Juszczak oraz biskup pomocniczy diecezji przemysko-warszawskiej Eugeniusz Popowicz.

"Jestem blisko Ukrainy i modlę się, szczególnie za tych, którzy stracili życie w tych dniach i za ich rodziny. Mam nadzieję, że rozwinie się konstruktywny dialog między instytucjami państwowymi a społeczeństwem obywatelskim, i unikając uciekania się do działań naznaczonych przemocą, w sercu każdego zwycięży pokój i poszukiwanie dobra wspólnego!" - powiedział papież Franciszek 26 stycznia podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie.

O swoim modlitewnym wsparciu zapewnił naród ukraiński papież także w liście przekazanym 11 stycznia br. zwierzchnikowi Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) arcybiskupowi większemu Światosławowi Szewczukowi sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej abp Pietro Parolin napisał, że dowiedziawszy się o sytuacji na Ukrainie - Ojciec Święty modli się o pokój i zgodę "dla umiłowanego narodu ukraińskiego".

O tym jak bliska jest Franciszkowi Ukraina świadczy m. in. audiencja na jakiej przyjął 25 listopada ub.r. pielgrzymów UKGK, przybyłych do Rzymu na zakończenie Roku Wiary, obchodów 1025. rocznicy Chrztu Rusi-Ukrainy i 50. rocznicy przeniesienia relikwii św. Biskupa Męczennika Jozafata Kuncewicza do bazyliki św. Piotra. "Życzę, by głęboka jedność, którą pragniecie pogłębiać każdego dnia w obrębie Kościoła katolickiego, pomogła wam budować mosty braterstwa również z innymi Kościołami i wspólnotami kościelnymi na Ukrainie oraz w innych miejscach, gdzie obecne są wasze wspólnoty" - powiedział papież i przypomniał, iż Paweł VI postanowił 22 listopada 1963 roku, aby ciało św. Jozafata zostało umieszczone pod ołtarzem poświęconym św. Bazylemu Wielkiemu, w pobliżu grobu św. Piotra. Dodał, iż św. Jozafat przeprowadził reformę zakonu bazylianów, która doprowadziła do powstania Bazyliańskiego Zakonu Świętego Jozafata oraz zaangażował się ze wszystkich sił na rzecz jedności Kościoła pod przewodnictwem Piotra. Podkreślił, że życie św. Jozafata mówi nam o komunii świętych i wspólnocie życia wszystkich należących do Chrystusa. Zachęcił, aby każdy aspekt życia chrześcijańskiego przeniknięty był pragnieniem wspólnego budowania, współpracy, uczenia się jedni od drugich, wspólnego świadczenia wiary. Wskazał, że owo pragnienie jedności powinno nas pobudzać, by starać się zrozumieć drugiego, szanować go, a także przyjąć i dać braterskie upomnienie.

"Drodzy bracia i siostry, najlepszym sposobem, by uczcić św. Jozafata jest miłowanie się między nami i służenie jedności Kościoła. Niech nas w tym wspiera także odważne świadectwo tak wielu męczenników czasów najnowszych, którzy stanowią wielkie bogactwo i wielką pociechę dla waszego Kościoła. Życzę, by głęboka jedność, którą pragniecie pogłębiać każdego dnia w obrębie Kościoła katolickiego, pomogła wam budować mosty braterstwa również z innymi Kościołami i wspólnotami kościelnymi na Ukrainie oraz w innych miejscach, gdzie obecne są wasze wspólnoty" - powiedział greckokatolickim pielgrzymom papież Franciszek. Przed spotkaniem z Ojcem Świętym pielgrzymi przybyli z Ukrainy i Białorusi uczestniczyli w Świętej Liturgii, której przy ołtarzu Konfesji św. Piotra przewodniczył wraz z abp Szewczukiem prefekt Kongregacji dal Kościołów Wschodnich, kard. Leonardo Sandri. Koncelebrowali ją biskupi greckokatoliccy, towarzyszący pielgrzymom przybyłym z Ukrainy i Białorusi.

Franciszek dobrze zna sytuację Ukrainy i UKGK także dzięki bliskiej znajomości ze zwierzchnikiem UKGK, abp Szewczukiem, który zanim objął swe obecne stanowisko, studiował najpierw przez 3 lata w Buenos Aires (1991-94), a następnie w latach 2009-11 był biskupem, początkowo pomocniczym, a następnie rządcą, greckokatolickiej eparchii (diecezji) pw. Opieki Matki Bożej z siedzibą w stolicy Argentyny, która wchodziła w skład metropolii stołecznej, a kard. Bergoglio był jego metropolitą. Z tego okresu wywodzi się jego dobra znajomość z papieżem. Ponadto Franciszek w latach młodości był wychowankiem greckokatolickiego kapłana ks. Stepana Czmila, a jako student służył mu w czasie liturgii.

"Papież dobrze zna sytuację UKGK, naszą liturgię i nawet pamięta ją. Był wychowankiem o. Czmila a jako student służył mu podczas liturgii" - powiedział abp Szewczuk. Przypomniał, że obecny papież był w młodości uczniem szkoły salezjańskiej i codziennie rano, gdy inni chłopcy jeszcze spali, szedł do kaplicy i służył do mszy sprawowanej przez ukraińskiego kapłana-salezjanina, obecnie kandydata na ołtarze. Abp Szewczuk zaznaczył, że jako młody biskup korzystał wiele z rad i pomocy kardynała.

«« | « | 1 | » | »»
  • pcc
    06.03.2014 07:02
    Ten materiał jest polemiką z nie przywołanym tekstem red.Terlikowskiego w Rzeczpospolitej, w którym analizując wypowiedzi papieża zwraca uwagę na omijanie przez Franciszka kwestii agresora jakby przyczyną niepokoju na Ukrainie, zwłaszcza ostatnio były jedynie sprawy wewnętrzne. Źródłem takiej "miękkiej" polityki wobec Rosji ma być chęć zbliżenia z patriarchatem moskiewskim, który jest jedną z agend państwa rosyjskiego a nie suwerenną wspólnotą kościelną oraz nie drażnienie Putina z którym Watykan wiąże nadzieje na objęcie ochroną przez Rosję chrześcijan na Bliskim Wschodzie. To dlatego do ewangelicznego "tak-tak, nie-nie" wkrada się u papieża polityka, owszem wynikająca z dobrych intencji ale zupełnie nierealistyczna. Na tym ołtarzu poświęca się Ukraińców i więcej, jasne stanowisko wobec wojny i pokoju.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.