Asyż 1986 - jak było naprawdę?

Przypomnijmy krótko tamto spotkanie sprzed 25 lat.

Następnie rozpoczęło się nabożeństwo Słowa Bożego, podczas którego przedstawiciele każdego z 13 wyznań odmawiali wezwanie modlitwy wiernych, poprzedzone odczytaniem fragmentu Starego i Nowego Testamentu. Proszono Boga o wybaczenie „za popełnione błędy, które doprowadziły do naruszenia pokoju, krzywdy innych ludzi, rozdźwięków i niezgody”, „za naszą pychę, zazdrość, fałszywe ambicje i chciwość, które czasem kazały nam zapominać o naszym powołaniu jako tych, którzy mają zaprowadzić pokój”. Na zakończenie nabożeństwa wszyscy przekazali sobie znak pokoju, odmówili Modlitwę Pańską i słowa błogosławieństwa z Księgi Liczb (6, 24-27).

Potem wszyscy uczestnicy modłów udali na plac przed dolnym kościołem bazyliki św. Franciszka, gdzie słowo wprowadzające wygłosił ówczesny przewodniczący Papieskiej Rady „Iustitia et Pax” kard. Roger Etchegaray. Zaznaczył, że odmówiona przez każdą delegację „własna modlitwa wstawiennicza” będzie „świadectwem, jakiego świat oczekuje od każdej religii a do którego każdy z nas jest zobowiązany w chwili, gdy wszyscy stanęliśmy wobec dylematu: życie albo śmierć”.

Do mikrofonu podchodzili następnie przedstawiciele różnych religii i modlili się po swojemu. Byli to kolejno: żydzi, hinduiści, muzułmanie, buddyści, wyznawcy tradycyjnych religii z Ameryki i Afryki, dźiniści i sintoiści. Jako ostatni modlili się chrześcijanie: wiceprzewodnicząca Światowej Federacji Luterańskiej Susanna Telewova, arcybiskup Canterbury R. Runcie i arcybiskup Metody z Patriarchatu Ekumenicznego. Papież zaintonował Modlitwę Pańską a młodzież różnych religii rozdawała obecnym w doniczkach drzewka oliwne.

Na zakończenie raz jeszcze przemówił Jan Paweł II, dziękując wszystkim za przybycie do Asyżu. Zauważył, że „pokój zależy przede wszystkim od tej Mocy, nazywanej Bogiem, która – jak wierzą chrześcijanie – objawiła się w Chrystusie. Takie jest znaczenie tego Światowego Dnia Modlitwy”. Podkreślił przy tym, że „forma i treść naszych modlitw są bardzo różne i nie ma mowy o tym, by sprowadzić je do jednego mianownika. Ale w tym zróżnicowaniu odkryliśmy może na nowo, że – jeśli chodzi o problem pokoju i jego związek z zaangażowaniem religijnym – jest jednak coś, co nas łączy".

„Wyzwanie, jakim jest pokój, przekracza różnice religijne. Jest to problem racjonalnej jakości życia dla wszystkich, problem przetrwania ludzkości, problem życia i śmierci” – zaznaczył Papież. I dodał: „W obliczu tego problemu dwie rzeczy wydają się mieć najwyższą wagę i obie są wspólne nam wszystkim. Pierwszą z nich jest (...) nakaz przezwyciężenia egoizmu, chciwości i ducha zemsty. Drugą wspólną sprawą jest przekonanie, że osiągnięcie pokoju przekracza ludzkie siły (...) dlatego każdy z nas modli się o pokój”.

A nawiązując do pokutnego wymiaru spotkania Ojciec Święty zaznaczył: „Ja zaś pokornie powtarzam to, o czym jestem przekonany: pokój nosi imię Jezusa Chrystusa. Ale równocześnie gotów jestem przyznać z pokorą, że katolicy nie zawsze byli wierni temu przeświadczeniu swojej wiary. Nie zawsze byliśmy «czyniącymi pokój». Toteż dla nas, a może także w pewnym sensie dla wszystkich, to spotkanie w Asyżu jest aktem pokuty. Modliliśmy się - każdy na swój sposób, pościliśmy, szliśmy razem”. Papież przypomniał też, że w czasie wizyty w Lyonie 4 października wezwał do zaprzestania działań zbrojnych w dniu spotkania w Asyżu i wyraził nadzieję, że tak się stało, dodając, że „byłby to pierwszy znaczący wynik duchowej skuteczności modlitwy".

Okazało się, że rzeczywiście wiele organizacji wojskowych i paramilitarnych zastosowało się do tego apelu. Były to m.in. Siły Demokratyczne Nikaragui (EDN), Patriotyczny Front im. Manuela Rodrigueza w Chile, terroryści w Sri Lance, angolski ruch UNITA i wiele innych.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Questa
    27.10.2011 15:12
    Nie wiem w której to edycji Asyżu, ale w którejś z nich postawiono posążek Buddy na tabernakulum, dokładnie nie pamiętam, ale chyba papież nie miał nic przeciwko. Asyż to największe upokorzenie Kościoła Katolickiego, bo to zmieszanie naszej świętej religii katolickiej z religiami szamanów i mułamuzinów, dlatego nigdy nie będę się modlił za wstawiennictwem tego papieża, który zaprowadził spustoszenie w umysłach wiernych tworząc synkretyzm religijny. Niech rozmowy będą, ale nie wspólne modlitwy! Dzięki Bogu mamy teraz 100 razy mądrzejszego w tych drażliwych sprawach papieża niż Jan Paweł II.
  • T
    31.10.2011 21:55
    Gdyby JP2 uczynił coś złego,gorszącego to nie został by błogosławiony i nie wyprosił by u Boga tylu łaska dla ludzi,cudów.Został błogosławionym a więc nie czynił źle lecz dobrze.W świątyni Jerozolimskiej też był dziedziniec pogan i nikt ich nie karcił ani nie wyganiał.W Świątyniach Kościoła jest wiele obrazów,figur diabła-szatana to czy to oznacza że ich czcimy?
  • Treść nie może być pusta
    29.08.2019 21:36
    Jezus Syn Boga Żywego oddał Zycie za ludzi wszystkich miejsc i czasów
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.