List od przyjaciela

Ta adhortacja jest pełna Jezusa. Pokazuje, jak ważne jest dla młodego człowieka spotkanie ze Zbawicielem.

List papieża do młodych świata zatytułowany jest „Christus vivit” (Chrystus żyje). Został podpisany w sanktuarium maryjnym w Loreto, gdzie owoce synodalnej debaty papież zawierzył wstawiennictwu Matki Bożej Loretańskiej. Tekst ukazał się 2 kwietnia, w rocznicę odejścia do domu Ojca Jana Pawła II. W ten sposób podkreślono więź dwóch papieży, tak bardzo kochanych przez młodych.

Najważniejsze spotkanie

Franciszkowa adhortacja powstała 34 lata po historycznym liście Jana Pawła II do młodzieży, który, przetłumaczony na kilkadziesiąt języków, trafił do wielu milionów młodych ludzi na całym świecie. To od niego zaczęła się trwająca do dziś historia ŚDM. Od tego czasu dorosły kolejne pokolenia. Rozwój technologiczny, internet, globalizacja, migracje, konflikty i wojny zmieniły kontekst społeczny, stwarzając nowe szanse, ale i nowe zagrożenia. Stąd potrzeba papieskiego listu do współczesnych młodych, którzy żyją podobnymi marzeniami, ale w zupełnie innym kontekście. Dokument przygotowawczy do październikowego synodu biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania” zdominowało socjologiczne podejście do zagadnienia. Zbyt rzadko była w nim mowa o tak ważnych kwestiach jak sakramenty, Eucharystia; Jezus pojawiał się sporadycznie, a kerygmat właściwie nie zaistniał. Adhortacja zawiera zupełnie inne treści. – Wróciliśmy do właściwego przekazu skierowanego do ludzi młodych – podkreśla uczestnicząca w obradach synodu Chiara Giaccardi. I dodaje, że ogromnym wyzwaniem będzie teraz przybliżenie młodym tego tekstu, jak na epokę użytkowników mediów społecznościowych – zbyt długiego. Ponad 130-stronicowy dokument składa się z 9 rozdziałów podzielonych na 299 paragrafów.

– To tekst o spotkaniu młodego człowieka z Jezusem – zauważa abp Grzegorz Ryś, który był jednym z polskich ojców synodalnych. – Pokazuje on, jak ważne jest dla młodego człowieka spotkanie z Jezusem. Ta adhortacja jest pełna Jezusa – dodaje.

– W tej adhortacji papież, używając prostego, współczesnego języka, postanowił wprost ewangelizować czytelnika, wierząc, podobnie jak apostołowie, że słowo Boże ma moc przemiany serca – mówi ks. Mateusz Buczma, odpowiedzialny w diecezji opolskiej za ruchy katolickie i nową ewangelizację.

Zmiana duszpasterstwa

W adhortacji Franciszek mocno koryguje charakter duszpasterstwa młodzieży – nie dla młodych, ale z młodymi. Papież pisze, że „to ludzie młodzi są twórcami duszpasterstwa młodzieżowego, wspierani towarzyszeniem i kierownictwem, ale wolni w odnajdywaniu nieustannie nowych dróg z kreatywnością i śmiałością”. – Najważniejsze wskazówki duszpasterskie, które daje papież, to koncentracja na kerygmacie i jego pogłębieniu. A to wymaga innej niż dotychczas formacji pracujących w duszpasterstwie. Nauczono nas, księży i katechetów, głosić prawdy wiary, katechizować, przekazywać elementy doktryny i moralności, ale ilu z nas potrafi głosić kerygmat, ewangelizować? Olbrzymim wyzwaniem jest też tworzenie przestrzeni do zaangażowania młodzieży, która dziś nie utożsamia się w pełni z nauczaniem Kościoła, jest poraniona przez ludzi albo przez grzech – twierdzi ks. Buczma.

Szef biura ds. młodych w watykańskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia podkreśla, że po tej adhortacji coś musi się zmienić w duszpasterstwie. Generalnie jest ono zbyt skostniałe i nastawione na to, by wykazać się pracą z młodymi, a nie przyjmować ich i prowadzić do nawrócenia. Ksiądz João Chagas wskazuje, że najnowsza adhortacja Franciszka jest przepięknym listem przyjaciela do przyjaciół. Papież przedstawia Przyjaciela jeszcze większego, czyli Jezusa, który żyje w nas i daje nam życie, życie w pełni. – Moim zdaniem tematem przewodnim tego dokumentu jest właśnie przyjaźń. Dla młodych jest to bardzo ważne. Wiemy, że św. Jan Paweł II radził z tym sobie bardzo dobrze, dużo nad tym pracował od samego początku swego pontyfikatu. Wszyscy pamiętamy jego list „Drodzy przyjaciele”, który zainicjował tradycję dorocznych przesłań do młodzieży. Myślę, że ten dialog przyjaźni ma kluczowe znaczenie. Dlatego Franciszek tak dużo mówi o przyjaźni z Bogiem, który kocha nas bez granic i okazał nam tę miłość, oddając za nas swoje życie na krzyżu – podkreśla ks. Chagas. Zauważa, że ważna jest też przyjaźń z rówieśnikami, która może prowadzić do przemiany społeczeństwa. Papież mówi wręcz o przyjaźni społecznej. Zachęca młodych, aby mając na względzie dobro wspólne, podjęli się zaangażowania, również w politykę.

Zachęty i przestrogi

W swojej adhortacji Franciszek stawia młodym konkretne wymagania. Zachęca, by umieli ryzykować i nie bali się porażek. Przypomina młodym, że świat cyfrowy może narazić ich na niebezpieczeństwo zamknięcia się w sobie, izolacji lub pustej przyjemności. Może też pomóc im nieść Ewangelię innym, przekazywać wartości i piękno. Przytacza przykład 15-letniego Carla Acutisa, geniusza komputerowego, którego proces beatyfikacyjny właśnie się toczy. Nawiązując do jego życia, apeluje do każdego chłopaka i każdej dziewczyny: „Nie pozwól, by skradziono ci nadzieję i radość, aby cię oszołomiono, chcąc użyć jako niewolnika do własnych interesów. Odważ się być kimś więcej, ponieważ twoje życie jest ważniejsze niż cokolwiek innego”. „Carlo często mawiał, że to Jezus obecny w Eucharystii pomagał mu każdego dnia żyć tak, by nie być marną fotokopią, ale kimś wyjątkowym” – pisze papież.

Swój list do młodych Franciszek kończy życzeniem: „Drodzy młodzi, będę szczęśliwy, widząc, że biegniecie szybciej niż ci wolni i lękliwi. Biegnijcie, pociągani przez to Oblicze, tak bardzo umiłowane, które adorujemy w świętej Eucharystii i rozpoznajemy w ciele cierpiącego brata. Niech was ponagla Duch Święty do tego biegu naprzód. Kościół potrzebuje waszego zapału, waszych intuicji, waszej wiary. Potrzebujemy tego! A kiedy dojdziecie tam, gdzie my jeszcze nie dotarliśmy, miejcie cierpliwość, żeby na nas zaczekać”.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.