Radość świętego Franciszka

Franciszek z Asyżu był wielkim świętym i człowiekiem radosnym – powiedział Benedykt XVI w katechezie. W istocie – podkreślił Papież – między świętością i radością istnieje głęboka i nierozerwalna więź. Patrząc na Franciszka widzimy, że prawdziwą receptą na szczęście jest świętość i bliskość z Bogiem.

Na następnej stronie publikujemy za KAI polski tekst papieskiej katechezy>>

Audiencja Generalna 27 stycznia 2010

Franciszek urodził się końcem roku 1181 lub na początku 1182, w bogatej, kupieckiej rodzinie. W wieku dwudziestu lat porzuca beztroskie życie i zostaje pustelnikiem. Odkrywa jednak, że jego powołaniem jest żyć w ubóstwie i głosić Ewangelię. Udaje się do Rzymu, aby przedstawić papieżowi Innocentemu III projekt nowej formy życia chrześcijańskiego. Szybko pojawiają się naśladowcy, którzy tworzą w Porcjunkuli pierwszą wspólnotę Braci Mniejszych.

W 1219 r. Franciszek udał się do Egiptu, gdzie nawiązał kontakt ze światem muzułmańskim, a potem do Ziemi Świętej. Po powrocie do Italii powierzył kierowanie zakonem br. Piotrowi Cattaniemu i udał się do Papieża, aby zatwierdził regułę zakonu, którą sam opracował. Zmarł 3 października 1226 r. Dwa lata później Grzegorz IX zapisał go w poczet świętych.

Benedykt XVI omówił szczegółowo różne aspekty duchowości franciszkańskiej. Przypominając z kolei, że w 1219 r. Franciszek udał się do Egiptu, by głosić Ewangelię tamtejszemu sułtanowi, Papież uznał jego postawę za wzór dla dzisiejszych relacji z islamem.

„Pragnę zwrócić uwagę na ten epizod z życia św. Franciszka, ponieważ jest on dziś niezwykle aktualny – powiedział Ojciec Święty. – W epoce, w której trwała walka między chrześcijaństwem i islamem, Franciszek, uzbrojony wyłącznie w swą wiarę i łagodność, skutecznie szedł po drodze dialogu. Kroniki podają, że sułtan muzułmański przyjął go ochoczo i serdecznie. Jest to wzór, którym również dziś powinny się inspirować relacje między chrześcijanami i muzułmanami, krzewiąc dialog w prawdzie, wzajemnym poszanowaniu i zrozumieniu” – mówił Benedykt XVI.

O Biedaczynie z Asyżu Papież mówił również do Polaków.

„Serdecznie witam polskich pielgrzymów. Wpatrzeni w postać świętego Franciszka, uczmy się od niego ewangelicznej prostoty i radości, miłości dla ludzi i poszanowania dzieł stworzenia, głębokiej modlitwy i dążenia do świętości. Bądźmy ludźmi pokoju i nieśmy innym prawdziwe szczęście, które odnajdujemy w Bogu. Niech Jego błogosławieństwo stale wam towarzyszy”.

Wśród polskich pielgrzymów, była również 45-osobowa grupa żeglarzy, którzy do Rzymu przybyli na pokładzie żaglowca Pogoria. „Przeżywamy 10. rocznicę wielkiego rejsu edukacyjnego z młodzieżą dookoła Ameryki Południowej – powiedział Radiu Watykańskiemu prezes Chrześcijańskiej Szkoły Pod Żaglami, ks. Andrzej Jaskuła. – To był rejs organizowany przez Chrześcijańską Szkołę pod Żaglami, która w swoim modelu wychowawczym ma ideę łączenia elementów religijnych ze sprawami dyscypliny ciała. W modelu tym przewidziano też miejsce spotkania z innymi ludźmi, kulturami. Chodzi więc o otwartość a jednocześnie o doświadczanie powszechności Kościoła. To nam się wtedy udało w Ameryce Łacińskiej, gdzie odwiedziliśmy 16 krajów, w tym większość polskich misjonarzy, którzy tam pracowali. Byli oni naszymi gośćmi. Wynajęliśmy żaglowiec Pogoria, który ma zwyczaj zimować, szczególnie w zatoce genueńskiej i tym żaglowcem 45 osób młodzieży, dawnej kadry, członków stowarzyszenia dotarło dziś do Watykanu. Kadry, w znaczeniu nauczycieli, bo to była pływająca szkoła, pływające liceum w roku szkolnym 1998/99” – mówił ks. Jaskuła.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»