Jestem wdzięczny

Niezwykle ważne w tym fragmencie jest dla mnie stwierdzenie, że chorzy niejako "prowokują" miłosierdzie. Inaczej mówiąc, chorzy stwarzają zdrowym okazję do dobra. Przy takim widzeniu sprawy odwiedziny chorego są dobrodziejstwem dla dwóch stron. Obdarowanym może czuć się nie tylko chory, ale również zdrowy.

W tym fragmencie ujawnia się personalizm filozoficzny Ojca Świętego, który szeroko już przed laty przedstawił w książce ”Osoba i czyn”. Dla mnie osobiście jest to niezwykle ciekawa wskazówka, by w liczne dla biskupa kontakty indywidualne angażować się modlitewnie. Zajmować postawę empatii, ale opierając się na modlitwie. Jestem za to Ojcu Świętemu bardzo wdzięczny.

Dla tysięcy ludzi bliskie spotkanie z Papieżem pozostawiło niezatarty ślad. Ojciec Święty potrafi doskonale słuchać drugiego człowieka - mówią oni - ma fenomenalną pamięć, bez trudu przypomina w rozmowie spotkania sprzed lat, daty, imiona, okoliczności. Ale chyba nikt, czy też niewielu zwróciło uwagę na to, że Papież nie tylko słucha - on się modli.

Papież dotyka sprawy, która stoi przed każdym biskupem: ma być ojcem, a jednocześnie musi brać pod uwagę prawo kościelne. Jak wynika z papieskiego tekstu, nie jest łatwo pogodzić władzę ze służbą. Ojciec Święty zastanawia się, czy ze względu na swoje usposobienie nie był zbyt łagodny w upominaniu.
Od czasu, kiedy byłem wychowawcą w seminarium, kieruję się dwoma zasadami: kochać i wymagać. Dobro pojedynczego człowieka jest najważniejsze, ale biskup musi też widzieć dobro całego Kościoła.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama