Stał się cud

Z bp. Tomaszem Petą, administratorem apostolskim w stolicy Kazachstanu Astanie, rozmawia ks. Roman Kempny. Rozmowa została przeprowadzona 13 września br., 8 dni przed przyjazdem Jana Pawła II do Kazachstanu.

- Jak przebiegały przygotowania do pielgrzymki Ojca Świętego do Kazachstanu?
- Wizyta Jana Pawła II w Kazachstanie oficjalnie została ogłoszona około dwóch miesięcy wcześniej, dlatego przygotowania do niej trwały właściwie do ostatniej chwili. Przygotowania organizacyjne przebiegają sprawnie, ponieważ bardzo dobrze układa się współpraca między władzami państwowymi a Kościołem. Chętnie współpracują ze stroną kościelną zarówno władze centralne państwa, jak i władze lokalne Astany. Na wizycie Ojca Świętego zależy nie tylko Kościołowi, ale także państwu, które odzyskało niepodległość zaledwie 10 lat temu.

- Jak wyglądało duchowe przygotowanie wiernych do spotkania z Janem Pawłem II?
- Katolicy w Kazachstanie już od kilku lat żyli nadzieją, że Ojciec Święty odwiedzi ten kraj. W wielu parafiach od lat modlono się o przyjazd Papieża i przygotowywano się duchowo na to niezwykłe spotkanie. Ta pielgrzymka jest traktowana przez wiernych jako ukoronowanie ich gorących modlitw, a także ofiary krwi i łez milionów męczenników tej ziemi - katolików, prawosławnych i członków innych wyznań. W parafiach organizowano specjalne akcje duszpasterskie, np. adoracje Najświętszego Sakramentu połączone z modlitwą o pomyślny przebieg papieskiej pielgrzymki. Poprosiliśmy też o modlitwę w tej intencji wszystkie wspólnoty karmelitańskie na świecie. Powstał w ten sposób jakby łańcuch modlitwy, oplatający całą ziemię.

- Wiadomo, że na spotkania z Ojcem Świętym przybędzie wielu muzułmanów. W Polsce mówi się, że będą oni stanowili większość uczestników tych spotkań. Jakie są wzajemne relacje katolików i muzułmanów w Kazachstanie?
- Muzułmanie stanowią około 50 proc. mieszkańców Kazachstanu. Reszta obywateli przyznaje się do chrześcijańskich korzeni, głównie do prawosławia. W naszym kraju relacje między narodowościami, których naliczono tu ponad 100, i między różnymi religiami i wyznaniami są jeśli nie zawsze braterskie, to przynajmniej poprawne. To zjawisko rzadko spotykane, ale właśnie ono tworzy specyficzny klimat tej wizyty. Na Ojca Świętego czekają w Kazachstanie nie tylko katolicy, których jest około 300 tys., ale także inni chrześcijanie oraz muzułmanie, którzy tej wizyty oczekują z wyraźną radością. Nie słychać tu też żadnych głosów sprzeciwu ze strony Kościoła prawosławnego, co miało miejsce w innych krajach, gdzie prawosławie jest wyznaniem dominującym.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama