Czy muzułmanie mogą czuć się dotknięci?

"Zasmuca, niepokoi, ba, nawet napawa lękiem obecna sytuacja w relacjach świata muzułmańskiego z katolicyzmem, będąca reakcją na słowa Benedykta XVI: - napisał w swoim komentarzu dla Radia Watykańskiego na temat sytuacji po wypowiedzi Benedykta XVI, ks. Adam Wąs SVD, Dyrektor Centrum Dialogu Kultur i Religii w Pieniężnie.

W pewnym sensie muzułmanie mogą czuć się dotknięci. Ich uczucia religijne zostały urażone, ponieważ przedstawiono im wyrwany z kontekstu fragment papieskiego wykładu. W zasadzie mamy do czynienia z kolejnym problemem „karykatury”. Ofiara karykaturalnego przestawienia padło wystąpienie papieża, które niczym kamień – rzucony przez media w bardzo emocjonalny i gwałtownie reagujący świat muzułmański – rozpętał reakcję lawinową.

Ostatnie oficjalne wypowiedzi Watykanu i dzisiejsze przesłanie ojca świętego podczas modlitwy Anioł Pański jednoznacznie wyrażają szacunek wobec wyznawców islamu oraz są potwierdzeniem woli kontynuowania dialogu z muzułmanami.

Sprowadzenie wystąpienia papieskiego do wyłącznej analizy pojęcia dżihadu – i ataku na islam – jest daleko idącym uproszczeniem. Ukształtowanemu w tradycji filozofii greckiej i kultury chrześcijańskiej papieżowi chodziło o wskazanie możliwość pogodzenia wiary i rozumu oraz wskazania miejsca krytycznych rozważań racjonalnych w refleksji teologicznej. Natomiast muzułmański odbiorca, dla którego transcendentnego Boga nie da się ująć w żadnej kategorii, odrzuca taki sposób rozważań.

Pozostaje pytanie, czy nie można było wykorzystać innego przykładu, lub cytatu w wyrażeniu zagrożeń wypływających z manipulowania przesłaniem religijnym – obecnym bez wątpienia w tradycji muzułmańskiej (zwłaszcza współczesnej). Nie należy przy tym zapominać, że to zagrożenie, określane najogólniej mianem fundamentalizm religijnego, obecne jest w każdej religii.

Fundamentalizm islamski posłużył Benedyktowi XVI, jako egzemplifikacja jego krytycznych rozważań na temat ekstremizmu religijnego. Pamiętać należy, że przedmiotem krytyki papieża w jego uniwersyteckim wykładzie był również, obecny zwłaszcza na Zachodzie, radykalny laicyzm.

Zaistniała sytuacja potwierdza istnienie niebezpieczeństw wynikających z manipulowania tekstem w celu osiągnięcia określonego celu. Przekonujemy się, że owo manipulowanie może ono doprowadzić do nieprzewidywalnych skutków. W związku z powyższym, należałoby zaapelować do środków społecznego przekazu o „myślenie konsekwencjami” w przekazaniu informacji.

Zapraszam do szczegółowej lektury wykładu Benedykta XVI. Najlepiej w kontekście wypowiedzianych 20 sierpnia 2005 roku w Kolonii papieskich słów do przedstawicieli środowisk muzułmańskich. Ojciec święty powiedział wtedy, że międzyreligijnego i międzykulturowego dialogu między chrześcijanami i muzułmanami nie wolno zredukować do decyzji i zaangażowania jednego sezonu. Przekonujemy się, że dialog ten jest faktycznie życiową koniecznością, od której w dużej mirze zależy nasza przyszłość.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama