Przed wizytą Franciszka w Turcji

Ojciec Święty odwiedzi kraj, w którym znajdują się najgłębsze korzenie chrześcijaństwa. Tylko Nowy Testament wymienia 160 razy miejsca położone na terenie dzisiejszej Turcji.

W dniach 28-30 listopada papież Franciszek złoży wizytę apostolską w Turcji, gdzie odwiedzi stolicę - Ankarę i Stambuł. Przybędzie tam na zaproszenie patriarchy Bartłomieja I, prezydenta kraju Recepa Tayyipa Erdoğana i przewodniczącego Konferencji Biskupów Turcji, abp Ruggero Franceschiniego. Obok rozmów politycznych z najwyższymi władzami kraju najważniejszym punktem tej podróży będzie spotkanie z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem I i udział 30 listopada w uroczystościach ku czci św. Andrzeja Apostoła. Papież spotka się też z uchodźcami z Iraku, Syrii i Afryki Północnej.

Franciszek będzie czwartym biskupem Rzymu czasów współczesnych, który uda się do Turcji. Przed nim byli tam kolejno: Paweł VI w 1967, Jan Paweł II w 1979 i Benedykt XVI w 2006. Dwaj ostatni papieże odwiedzili dzielnicę Stambułu - Fanar, gdzie mieści się siedziba patriarchy, wkrótce po rozpoczęciu swych pontyfikatów. Zdaniem Bartłomieja I jest to znak, że Rzym widzi w Patriarchacie Ekumenicznym „klucz do dobrych stosunków między Kościołami prawosławnym i katolickim”. Od czasu wizyty Pawła VI co roku wysokiej rangi delegacje z Rzymu i Konstantynopola uczestniczą w świętach patronalnych obu Kościołów: w Rzymie jest to uroczystość św. Piotra i Pawła – 29 czerwca, w Konstantynopolu – św. Andrzeja, 30 listopada.

Ojciec Święty odwiedzi kraj, w którym znajdują się najgłębsze korzenie chrześcijaństwa. Tylko Nowy Testament wymienia 160 razy miejsca położone na terenie dzisiejszej Turcji. To tutaj, według tradycji, w Efezie znajduje się Domek Maryi - miejsce zaśnięcia Matki Jezusa, do którego pielgrzymują zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie. Tutaj działali święci: Paweł Apostoł, Jan Ewangelista, wielcy Ojcowie Kościoła jak św. Grzegorz Teolog i św. Jan Chryzostom tworzyli tradycję apostolską, a pierwsze Sobory niepodzielonego Kościoła podjęły historyczne decyzje z zakresu określenia prawd wiary chrześcijańskiej.

Wizyta krótka i intensywna

Samolot z Ojcem Świętym na pokładzie wyląduje na lotnisku Esemboğa w Ankarze wczesnym popołudniem 28 listopada. Następnie papież odwiedzi Mauzoleum Atatürka, skąd papieski orszak wyruszy do pałacu prezydenckiego, gdzie odbędzie się oficjalna ceremonia powitania. Franciszek złoży wizytę kurtuazyjną prezydentowi Republiki Erdoğanowi i spotka się z najwyższymi przedstawicielami władz. Będzie on pierwszym oficjalnym gościem nowego pałacu prezydenckiego w Ankarze. Obiekt, oddany niedawno do użytku, ma ok. tysiąca pomieszczeń a jego budowa, ze względu na poniesione koszty - ok. 400 mln euro, czyli dwa razy więcej niż zakładano - wywołała ostrą krytykę. Przeciwnicy Erdoğana zarzucają mu też, że pałac wzniesiono na terenie rezerwatu przyrody i nawet apelowali do papieża, by nie zgodził się na wizytę w tym miejscu. Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi w odpowiedzi na te głosy oświadczył, że papież, jak każdy gość, idzie tam, gdzie gospodarze go zapraszają.

Po spotkaniu z głową państwa Franciszek spotka się z premierem Ahmetem Davutoğlu i odwiedzi przewodniczącego Komitetu ds. Religijnych (Diyanet) - Mehmeta Görmeza.

Nazajutrz wczesnym przedpołudniem Ojciec Święty odleci samolotem do Stambułu. Nawiedzi tam muzeum Hagia Sophia, Meczet Sułtana Ahmeda (tzw. Błękitny) i odprawi Mszę św. w katedrze katolickiej pw. Ducha Świętego, gdzie wygłosi homilię. Tego dnia odbędzie się też modlitwa ekumeniczna w patriarszym kościele św. Jerzego i spotkanie prywatne z Bartłomiejem I w pałacu patriarchy ekumenicznego w Fanarze.

Niedzielę, 30 listopada, papież rozpocznie poranną Mszą św. w siedzibie delegatury apostolskiej, a następnie uda się do Fanaru, gdzie weźmie udział w Boskiej Liturgii w uroczystość św. Andrzeja Apostoła. Zakończy się ona ekumenicznym błogosławieństwem i podpisaniem wspólnej deklaracji. Po liturgii Franciszek z patriarchą zje obiad.

Przed opuszczeniem Stambułu papież spotka się jeszcze z grupą młodych uchodźców z ogarniętych wojną krajów Bliskiego Wschodu, którymi opiekują się w Turcji salezjanie. Po południu Franciszek z lotniska im. Atatürka w Stambule uda się w drogę powrotną do Rzymu.

Turcja coraz bardziej islamska

Choć konstytucyjnie Turcja jest nadal krajem świeckim i uznaje wolność wyznania, w rzeczywistości preferuje ona islam sunnicki, gdzie prawa zarówno innych odłamów islamu, jak i innych religii nie są przestrzegane. Od czasu przejęcia rządów w 2002 r przez Partię Sprawiedliwość i Rozwoju Erdoğana kraj ulega coraz większej islamizacji. "Turcja nie mówi już, że jest jej blisko do Europy, lecz zdecydowanie zwraca się bardziej na Wschód i do świata islamu. Oczywiście z jednej strony stara się o przystąpienie do Unii Europejskiej, ale nastroje społeczne, a także to, co dzieje się obecnie na granicach Turcji, świadczą o tym, że w sensie politycznym bliższy jest jej świat muzułmański" - powiedziała KAI dr Agnieszką Ayşen Kaim, turkolożka.

Społeczeństwo jest podzielone na świecką, demokratyczną, prozachodnią inteligencję, stanowiącą mniejszość oraz na promuzułmańską, konserwatywną i tradycjonalistyczną większość. Przez dziesięciolecia krajem rządziły elity powstałe wraz z rządami założyciela Republiki Tureckiej, Mustafy Kemala Atatürka. Teraz do władzy doszli ludzie z anatolijskich prowincji. Nową grupę tureckich biznesmanów nazywa się tu "anatolijskimi tygrysami".

Oficjalnie Turcja nadal jest wierna Mustafie Kemalowi Atatürkowi, czyli Ojcu Turków. To on po I wojnie światowej, po upadku Imperium Otomańskiego, jest twórcą obecnego państwa tureckiego. Obalił ostatniego sułtana, który był zarazem kalifem - najwyższym autorytetem duchowym muzułmanów. W 1923 r. narzucił Turcji nową obyczajowość, kulturę prawną, a nawet ubiór obywateli, kalendarz i zreformował język turecki, opierając go na dialektach anatolijskich. Zrywając z liczącą prawie pięć wieków otomańską przeszłością wprowadził alfabet łaciński. Narzucił krajowi zachodni model rozwoju i ogłaszając republikę uczynił z Turcji świeckie państwo, w którym islam i wyznawanie innych religii jest sprawą prywatną, a duchowieństwo jest zależne od państwa.

Zadanie strażnika nowego państwa Atatürk powierzył armii, która przez całe dziesięciolecia wywierała wielki wpływ na życie kraju. Od kilku lat to się zmienia poniekąd na życzenie Unii Europejskiej, która uważała, że wojsko ma zbyt duży wpływ na politykę i zagraża demokracji. "Te obawy nie były bezpodstawne, Turcja przeżyła wcześniej kilka wojskowych zamachów stanu. Erdoğan przeprowadził gruntowne zmiany w strukturach zbrojnych po pojawieniu się podejrzeń, że grupa najwyższych dowódców wojskowych chciała dokonać kolejnego przewrotu. Zostali oni aresztowani i w ten sposób turecka armia została, w pewnym sensie, poskromiona w swych przywódczych zapędach kontrolowania polityki kemalistowskiej. W tej chwili siły zbrojne są całkowicie podporządkowane prezydentowi" - mówi dr Ayşen Kaim.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Autopromocja