Kościół musi być zakorzeniony w tym co szczegółowe, a jednocześnie otwarty na to co globalne – wskazał kard. Antonio Maria Vegliò duszpasterzom Polonii, przybyłym do Rzymu w pielgrzymce Roku Wiary.
Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących spotkał się z nimi na sesji o misyjnej posłudze polskim wychodźcom, zorganizowanej przy rzymskim kościele św. Stanisława Biskupa.
Szef watykańskiej dykasterii przypomniał, że ze względu na niełatwą historię Polski jej mieszkańcy emigrują już od wieków. Np. do Ameryki, do Jamestown w Wirginii, przybyli po raz pierwszy na początku XVII wieku. Włoski purpurat zacytował słowa Jana Pawła II, wygłoszone w 1987 r. do Polaków w Detroit podczas podróży do USA, charakteryzujące dawne fale migracyjne: „Najczęściej nie posiadali wykształcenia. Nie wynieśli z rodzinnych stron bogactw materialnych, ale posiadali dwie wielkie wartości: wrodzone umiłowanie wiary i polskości” – mówił wtedy Papież. Kard. Vegliò zauważył, że te dwie cechy pozwalały dawać wiele zarówno własnym rodakom, jak i społeczeństwom, które ich przyjmowały.
Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących, cytując wielokrotnie wypowiedzi Jana Pawła II wygłaszane do wspólnot polonijnych podczas podróży apostolskich, wskazał zadania duszpasterzy Polonii. Podkreślił, że Polskie dziedzictwo, głęboko chrześcijańskie, jest wielkie, ale też wymagające. Czerpiąc z niego, można wiele wnieść w społeczeństwa krajów osiedlenia. Duszpasterz musi tu być człowiekiem-pomostem, znającym język i ceniącym też kulturę kraju przyjmującego migrantów. Ma być w komunii z biskupem miejsca. Winien chronić tożsamość swych wiernych, ale też pomagać im nie zamykać się w getcie, tylko integrować z miejscowym Kościołem i społeczeństwem. Musi też mieć ducha misyjnego i ewangelizować nie ograniczając się do pracy jedynie wewnątrz parafii – zwrócił uwagę kard. Vegliò, cytując tym razem wskazania Papieża Franciszka.
Z tej okazji Leon XIV skierował do mieszkańców pozdrowienia i błogosławieństwo.
Papież do Polaków o rozpoczynającej się w naszym kraju peregrynacji obrazu jasnogórskiego.
"Nie wystarczy wyznawać wiarę, trzeba angażować się na rzecz dobra."
Leon XIV zapewnił Zełenskiego o modlitwie, by ucichł huk oręża.
Włoskie media przytaczają fragmenty wywiadu 70-letniego Johna Prevosta.
Narody, nawet te najmniejsze i najsłabsze muszą być szanowane.
Rodzina w naszych czasach potrzebuje bardziej niż kiedykolwiek wsparcia, promocji, zachęty.