Kościół na Wschodzie w potrzebie

Do modlitwy i wspierania materialnego katolików na Wschodzie zachęcał dziś bp Tadeusz Pikus, przewodniczący Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie.

Sprawował on Mszę św. w kościele św. Małgorzaty w Łomiankach pod Warszawą. Parafia obchodzi jubileusz 550-lecia. 4 grudnia zaś obchodzony jest Dzień Modlitw za Kościół na Wschodzie i zbiórka do puszek.
Bp Pikus zaznaczył, że choć dziś modlimy się i wspieramy wszystkich katolików na Wschodzie, niezależnie od ich narodowości, ponieważ Kościół jest powszechny, to jednak nie wolno nam zapominać o rodakach, zesłanych niegdyś lub którzy znaleźli się za wschodnią granicą po jej przesunięciu po wojnie. Podkreślił, że wielu spośród Polaków tam mieszkających poprzez kultywowanie wiary i cierpienia za Chrystusa osiągnęło świętość.
Biskup pomocniczy warszawski przypomniał również trudne dzieje Kościoła katolickiego na Wschodzie – całe dekady prześladowań w imię idei, że „religia to opium dla ludu”, zło wymierzone przeciwko człowiekowi a nawet przestępstwo. Przez dziesięciolecia ludzie zachowujący wiarę w Boga byli odcięci od wolnego świata, poniżani i odzierani z godności, cierpiąc i płacąc nieraz śmiercią za dochowanie wierności Chrystusowi. Kościół na Wschodzie obumierał, by jak ziarno wydać potem owoce. Jednak ludzie mimo prześladowań zachowali wiarę, także tam, gdzie nie było księży.
Dziś Kościół na Wschodzie potrzebuje wsparcia, modlitwy, ale i pomocy materialnej ze względu na trudne warunki. Kapłanom, którzy udają się tam z posługą jest trudno dotrzeć do wszystkich ze względu na ogromne odległości dzielące nie tyle parafie, co nawet domostwa katolików, którzy są tam w mniejszości.

W każdą drugą niedzielę Adwentu obchodzony jest w Polsce Dzień Modlitwy za Kościół na Wschodzie, któremu towarzyszy zbiórka do puszek. W ubiegłym roku udało się zebrać 2,2 mln zł.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama