Leon XIV w Hiszpanii: Skończyć podziały - dar Europy dla świata

Wzywam wszystkich do porzucenia narracji dzielących i polaryzujących rzeczywistość społeczną oraz jej historię, aby przejść od jałowych uproszczeń do owocnego docenienia złożoności. Widzę w tym szczególne powołanie Europy – mówił Ojciec Święty w powitalnym przemówieniu do przedstawicieli władz i korpusu dyplomatycznego tuż po przybyciu do Hiszpanii. Papież stwierdził, że Kościół chce służyć pojednaniu

Po przybyciu do pałacu królewskiego w Madrycie i powitaniu przez parę królewską Hiszpanii, Ojciec Święty spotkał się z władzami, korpusem dyplomatycznym i przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego.

„Przybywam do was, aby umacniać, dodawać odwagi i inspirować wierzących do odnowionej wierności Ewangelii” – mówił Leon XIV. Dodał, że pragnie „zarazem wspierać głębsze pojednanie i współpracę pomiędzy różnymi środowiskami tego Narodu.”

Do społeczeństwa hiszpańskiego, które – jak wiele w dzisiejszym świecie – jest naznaczone podziałami, Ojciec Święty przywozi pragnienie jednania i zasypywania podziałów.

„To nie kultura konfrontacji, lecz kultura spotkania rodzi stabilizację i dobrobyt” – mówił Papież.

Potrzebni ludzie dostrzegający światło

Przywołał przykłady wielkich świętych tej ziemi: św. Jana od Krzyża i św. Teresę z Ávili, których mistyka – jak mówił – jest mistyką otwartych oczu, to znaczy nie ucieka od historii, lecz prowadzi do korzeni problemów i do samego serca rzeczywistości.

Wskazał na temat nocy, drogi św. Janowi od Krzyża i fakt, że w swoim pragnieniu światła nauczył się on paradoksalnie doceniać ciemność jako czas, w którym dusza uwalnia się od tego, co sądziła, że zna i posiada.

„Również dzisiaj to, co najbardziej nas przeraża, to nieznane” – mówił Papież. „W obliczu tego może przeważać poczucie utraty mapy i braku orientacji. Dlatego także w życiu publicznym potrzebni są mężczyźni i kobiety, którzy potrafią dostrzec w ciemności światło, a w końcu – możliwy początek, niemal wtargnięcie prawdy jako światła, które jeszcze oślepia, lecz które – jeśli zaufamy i odnajdziemy pokój – łagodnie pociągnie nas ku sobie” – dodał Leon XIV.

Potrzebujemy transcendencji

Wskazując na przykład św. Teresy, Papież mówił o potrzebie zrozumienia osoby ludzkiej i jej nienaruszalnej godności i budowę cywilizacji miłości.

„Dzisiaj pokusa zdobywania popularności przez podsycanie ognia polaryzacji wydaje się raczej narastać niż słabnąć, a godność ludzka wciąż jest naruszana. Dlatego potrzebujemy kultury, życia wewnętrznego, wolnej i rzetelnej edukacji, potrzebujemy transcendencji” – mówił Ojciec Święty.

Jak stwierdził, Kościół katolicki służy temu pragnieniu ludzkiego serca. „Czyni to nie przez narzucanie, lecz przez ewangeliczne świadectwo, potwierdzone przez niezliczoną rzeszę męczenników i świętych. Także dzisiaj jest gotów oddać się na służbę przyszłości narodu, który szuka pojednania i pokoju” – podkreślił Papież.

Porzućcie to, co dzieli

Leon XIV wygłosił mocny apel do władz i przedstawicieli społeczeństwa. „W imię umiłowania prawdy wzywam wszystkich do porzucenia narracji dzielących i polaryzujących waszą rzeczywistość społeczną oraz jej historię, aby przejść od jałowych uproszczeń do owocnego docenienia złożoności. Widzę w tym szczególne powołanie Europy, w której Hiszpania odgrywa pierwotną i fundamentalną rolę” – powiedział Ojciec Święty.

Dodał, że jest to dar, jaki Stary Kontynent może ofiarować światu.

Bezpieczeństwo nie w broni, ale relacji z drugim

Ojciec Święty wskazał, że nowe technologie stały się sztucznym środowiskiem, w którym nasze fundamentalne wybory wystawiane są na próbę. W tym środowisku zaostrzają się uprzedzenia – ostrzegł Papież – a myślenie krytyczne słabnie. Dobro może się jednak przeciwstawić temu zjawisku.

Do polityków i odpowiedzialnych za gospodarkę Papież mówił, że potrzeba zmiany kierunku inwestycji przeznaczanych na szkoły, uniwersytety i badania naukowe, na wspólnoty lokalne i na społeczeństwo obywatelskie jako środowiska uczestnictwa i mediacji kulturowej.

Nie podsycajmy jałowych lęków

Papież przypomniał, że „inny szlachetny syn tej ziemi, św. Ignacy Loyola uczy, iż trzeba mieć odwagę przemyśleć wszystko na nowo. Ten wielki święty zrozumiał, że dobro, ku któremu czuł się pociągany, nie było utopią, a wówczas jego kryzys przemienił się w łaskę.

Wobec dzisiejszych nowości Papież przytoczył swoje wezwanie z encykliki Magnifica humanitas: „Unikajmy słów, które upokarzają albo przeciwstawiają jednych drugim. Wybierajmy jasność, która oświeca, a także szczerość, która otwiera drogi. Nie ulegajmy naiwnym uniesieniom i nie podsycajmy jałowych lęków” (Magnifica humanitas, 14).

Zachęcając władze do troski o ubogich i harmonię społeczną, Leon XIV zakończył mowę wołaniem: „Niech Bóg błogosławi Hiszpanię!”

Wojciech Rogacin

 

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg