Papieski dzień pełen pracy

Franciszek z pewnością dziś nie próżnował. Dowodem ilość depesz Radia Watykańskiego, jakie pojawiły się na portalu VaticanNews, a które publikujemy poniżej.

Papież do Deloitte Global: potrzeba integralnej wizji rozwoju
O odpowiedzialności, która spoczywa na firmach konsultingowych w dobie aktualnego kryzysu, przypomniał Papież na audiencji dla przedstawicieli Deloitte Global. Chodzi tu o jedną z wiodących międzynarodowych firm doradczych. Na całym świecie pracuje dla niej 350 tys. osób. To wielka odpowiedzialność! – podkreślił Franciszek.

Papież przypomniał o twardych realiach współczesności. Pogarsza się stan środowiska. Wiele populacji czy grup społecznych żyje w sposób, który uwłacza ich godności, a widać to w problemach z wyżywieniem, dostępem do służby zdrowia oraz edukacji czy korzystaniem z innych praw. Ludzkość jest zglobalizowana i połączona, ale nadal utrzymują się nierówności, niesprawiedliwości, a także ubóstwo.

Franciszek zachęcił pracowników firm konsultingowych, aby poprzez swoją pracę starali się zmienić tę sytuację, czy wręcz odwrócić panujące trendy. Dał im przy tym trzy rady. Po pierwsze, niech będą świadomi, że ich praca oddziałuje na postępowanie klientów, więc niech się starają mieć pozytywny wpływ, który służy integralnemu rozwojowi. Warto sobie przy tym stawiać pytanie: jaki świat chcemy pozostawić naszym dzieciom i wnukom – mówił Papież. Apelował też do pracowników Deloitte’a o odpowiedzialność kulturową. Chodzi tu, jak wyjaśnił, o zapewnienie odpowiedniej jakości zawodowej, a także antropologicznej i etycznej. Trzecia sugestia to zachowanie różnorodności w „ekosystemach gospodarczych”.

„W ciągu ostatnich 15 lat świat przeszedł przez poważne i nie kończące się kryzysy. Nie ustały zmagania z kryzysem finansowym z 2007 r., a już trzeba się było zmierzyć z kryzysem zadłużenia publicznego i realnych gospodarek. Potem przyszła pandemia, a następnie wojna na Ukrainie, z ogólnoświatowymi konsekwencjami i zagrożeniami. Jednocześnie ziemia nadal cierpi z powodu zmian klimatycznych. W różnych regionach świata toczą się ukryte i okrutne konflikty. Dziesiątki milionów ludzi zmuszono do emigracji z własnej ziemi. Podczas gdy niektórzy poprawili warunki codziennego życia, inni cierpią z powodu bezwzględnych decyzji i padają ofiarą swoistego kontrrozwoju. Tymczasem już Paweł VI jasno pokazał, że nowym imieniem pokoju jest rozwój w sprawiedliwości społecznej (por. Populorum progressio, 76-80). Co może zatem zrobić ten, kto doradza przy podejmowaniu decyzji w tak trudnym i niepewnym kontekście? Może zrobić wiele. Może opracować swoje analizy i propozycje zgodnie z całościowym spojrzeniem i wizją: godna praca dla ludzi, troska o wspólny dom, wartości gospodarcze i społeczne oraz pozytywny wpływ na społeczność są w rzeczywistości ściśle powiązane.“

Papież do norbertanów z okazji 900-lecia pierwszego opactwa
Centralnym elementem duchowości norbertanów jest wspólna modlitwa, starannie sprawowana liturgia godzin i Eucharystia. Ma to również wielkie znaczenie apostolskie. Jest ona bowiem dostępna dla wiernych i wszystkich, którzy zechcą dołączyć do wspólnej modlitwy. Mówił o tym Papież, przyjmując w Watykanie przedstawicieli zakonu norbertanów z okazji 900-lecie ich pierwszego opactwa w Prémontré we Francji.

Zakon ten został założony przez św. Norberta w kontekście ówczesnej reformy Kościoła. Jak przypomniał Papież, już w pierwszym wieku swego istnienia zaznał on dynamicznego rozkwitu i rozprzestrzenił się po całej Europie. Liczne opactwa i klasztory zakorzeniły się w kontekście lokalnego terytorium, towarzyszył miejscowej ludności w czasie pomyślnym i w chwilach próby.

„Obecność wspólnoty braci i sióstr jest niczym jaśniejąca latarnia dla swego otoczenia. Jednakże ludzie wiedzą też, że wspólnoty zakonne nie zawsze w pełni zachowują ten sposób życia, do którego zostały powołane. Na konkretne doświadczenie chrześcijańskie składają się dobre postanowienia i błędy. Polega ono na zaczynaniu wciąż od nowa. Wciąż od nowa. Nie trzeba się tego wstydzić, bo to jest droga. Nie przypadkiem w waszej profesji kanoników przyrzekacie prowadzić życie nawrócenia i jedności. Bez nawrócenia nie ma jedności.“

Franciszek zauważył, że w wielu wypadkach wspólnoty norbertanów muszą się troszczyć o zachowanie bogatego dziedzictwa kulturowego i architektonicznego. Zaznaczył zarazem, że działalność ekonomiczna zakonu nigdy nie może być samoistnym celem, lecz musi być podporządkowana misji.

„Widzimy, że decyzje w sferze ekonomicznej muszą być zharmonizowane z misją, z ludźmi, ze wspólnotą, a nie na odwrót. Kiedy w jakimś zakonie, ale też diecezji, górę bierze działalność gospodarcza i wszystko się rozwija, to szybko zapomina się o ludziach i zapomina się o tym, co powiedział Jezus, że nie można dwóm panom służyć. Albo służysz Bogu, albo… Ja bym oczekiwał, że powie – diabłu. Ale On nie powiedział – diabłu, lecz – pieniądzom. Bałwochwalstwo pieniędzy. To nas oddala od prawdziwego powołania. Dlatego trzeba zawsze stawiać sobie pytania. O konsekwencje. Jakie będą konsekwencje naszych decyzji dla ubogich, dla naszych gości, dla tych, którzy nas odwiedzają i widzą naszą działalność gospodarczą. Czy nasze decyzje w sferze ekonomicznej są wyrazem ewangelicznej prostoty czy też staliśmy się przedsiębiorcami? Czy sprzyjają gościnności i życiu braterskiemu? A nie da się dwóm panom służyć. Bądźcie czujni. Diabeł zazwyczaj wchodzi przez kieszenie.“

Papież o prawdziwym szacunku dla św. Tomasza z Akwinu
Ojciec Święty w spontanicznej i serdecznej atmosferze przyjął na specjalnej audiencji uczestników XI Międzynarodowego Kongresu Tomistycznego, który w tych dniach odbywa się w Rzymie. Franciszek przypomniał, co pozostaje najważniejsze w badaniach nad teologią tak wielkiego doktora Kościoła, jakim jest Akwinata. Chodzi tu, jak powiedział, o poprzedzanie swoich działań modlitwą i kontemplacją.

Sympozjum gromadzące znawców myśli św. Tomasza z całego świata odbywa się w nieregularnych odstępach czasu – do pierwszego doszło w 1925 r., a ostatnie miało miejsce 19 lat temu. Wydarzenie to organizują rzymskie uniwersytety związane z filozofią i teologią tomistyczną. Papież, zwracając się do uczestników kongresu, podkreślił, iż należy szanować całą postać mistrza, a nie tylko jego dorobek intelektualny.

„Podoba mi się to spotkanie po latach, ponieważ chodzi tutaj o refleksję nad nauczycielem. Czasami, prowadząc rozważania na temat jakiejś osoby, która stworzyła szkoły – filozoficzne czy teologiczne – ryzykuje się potraktowanie tego mistrza instrumentalnie, żeby powiedzieć coś, co ja sam uważam. I tak się stało z tomizmem (…), który uczyniono niewolnikiem myśli kazuistycznej – powiedział Papież. – Kiedy pragniemy wyjaśnić myśl mistrza, pierwszy krok stanowi kontemplacja, żebyśmy mogli wejść w to nauczanie. Drugą rzeczą jest dokonywane z nieśmiałością wyjaśnianie. I na końcu przeprowadzana z wielką ostrożnością interpretacja (…). Dlatego was proszę: zanim będziecie mówić o św. Tomaszu, o tomizmie, zanim będziecie nauczać, potrzeba, abyście kontemplowali: kontemplowali mistrza, zrozumieli poza myślą intelektualną to, czym mistrz żył i co chciał nam powiedzieć. [Niepokojącym] sygnałem jest, jeśli redukuję postać nauczyciela do postaci myśliciela – tak rujnuję jego myśl, odbieram mu moc, odbieram mu życie.“

Papież o biskupie: człowiek z Ewangelią w sercu i spojrzeniem na odrzuconych
Papież Franciszek napisał wstęp do książki byłego przewodniczącego episkopatu Włoch. Daje w nim swoisty rysopis biskupa, który, jak podkreśla, ma być człowiekiem z Ewangelią w sercu i spojrzeniem skierowanym na odrzuconych. Książka kard. Angela Bagnasco nosi tytuł „Pasterze wewnątrz. Kościół, społeczeństwo, człowiek”.

Książka jest zbiorem przemówień kard. Bagnasco z jego drugiej kadencji jako przewodniczącego episkopatu Włoch. Franciszek wskazuje, że skupia się w nich na wielu ważkich dla dzisiejszego społeczeństwa tematach, takich jak edukacja, rodzina, postępujące ubóstwo i polityka, z zamiarem doprowadzenia ich z powrotem do ich istoty, czyli głoszenia Jezusa. „Wobec dokonującej się mutacji antropologicznej, która nie dotyczy tylko kontekstu europejskiego, ale ogólnie całego świata, drogą jest i pozostaje wychowanie w wierze, aby na nowo odkryć precyzyjną koncepcję osoby, wychodząc od tajemnicy Chrystusa” – podkreśla Papież. Przypomina, że pasterz musi głosić Słowo Boże i wcielać je w życie Kościoła i ludzi.

Franciszek wskazuje, że z kart tej książki przebija spojrzenie pasterza zatroskanego o ludzi, którym chce nieść prawdę i miłosierdzie. Podkreśla, że tytułowy „pasterz wewnątrz” oznacza „wśród ludzi”, w ich życiu i życiu ich wspólnot, w spojrzeniu tych, którzy nie mają nadziei na przyszłość, którzy są odrzuceni. „Kard. Bagnasco udało się pokazać, że Kościół jest żywym, oddychającym organizmem, a nie biurokratyczną organizacją, do której niektórzy chcieliby go czasem sprowadzić” pisze Ojciec Święty. I dodaje: „Z pewnością żyjemy w czasie niespokojnym, ale także w czasie radości, która nigdy nie zawodzi, bo wypływa z Ewangelii”.

Papież spotkał się z rodziną zamordowanej na Haiti misjonarki
„Ofiarowała swoje życie aż po męczeństwo” – tak Ojciec Święty mówił o zamordowanej na Haiti włoskiej misjonarce. Papież spotkał się z jej rodziną, przyjaciółmi i współsiostrami, którzy ofiarowali mu kamień z katedry zniszczonej w haitańskiej stolicy przez trzęsienie ziemi. Siostra Luisa Dell’Orto należała do zgromadzenia Małych Sióstr Ewangelii. Przez 20 lat pracowała na tej karaibskiej wyspie wśród najuboższych dzieci. Została brutalnie zamordowana 25 czerwca.

„Byliśmy bardzo wzruszeni spotkaniem z Papieżem, tym, że docenił jej ofiarę życia. Kamień ze zrujnowanej katedry, przy której pracowała był symbolem tego, że jej życie jest żywym kamieniem, na którym Chrystus buduje swój Kościół” – mówi Radiu Watykańskiemu siostra zamordowanej misjonarki. Wspomina jej ogromne oddanie dla haitańskich dzieci i troskę, by móc im dać godną przyszłość. „Ludzie, którym pomagała mówią, że bardzo im jej brakuje” – mówi Maria Adele Dell’Orto. Wskazuje, że sytuacja na Haiti jest coraz bardziej dramatyczna.

Ofiarowała życie aż po męczeństwo

„Byłam bardzo wzruszona spotkaniem z Papieżem i tym, że docenił jej ofiarę. Ona była zaangażowana w swoją misję. Kochała te dzieci. Jest jak ziarno wrzucone w tę cierpiącą haitańską ziemię – wspomina siostra zamordowanej misjonarki. – Rozmawiałam z dziećmi i pracownikami domu, który prowadziła. Mówili mi, że bardzo odczuwają jej brak, szczególnie teraz kiedy grupy kryminalne rosną w siłę, mordują i uciekają się nawet do ataków na Caritas. To prawdziwa tragedia. Porusza mnie procesja ludzi, którzy praktycznie każdego dnia chodzą na jej grób, w naszej rodzinnej miejscowości, gdzie została pochowana. W Lomagna już odczuwamy, pozwólcie mi to powiedzieć, roznoszący się zapach jej świętości.“

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama