Habemus papam

Od samotności na placu św. Piotra po historyczną wizytę w Iraku. Franciszek kończy ósmy rok swojego pontyfikatu jako przewodnik świata zagubionego we mgle wywołanej pandemią.

Wszyscy mamy jeszcze w pamięci ten obraz z zeszłorocznej wiosennej ogólnoświatowej kwarantanny: samotny papież idący powoli w strugach deszczu po schodach na placu św. Piotra. I jego słowa z poruszającej homilii-modlitwy: „W naszym świecie, który kochasz bardziej niż my, ruszyliśmy naprzód na pełnych obrotach, czując się silnymi i zdolnymi w każdej dziedzinie. Chciwi zysku, daliśmy się pochłonąć rzeczom i oszołomić pośpiechem. Nie zatrzymaliśmy się wobec Twoich wezwań, nie obudziliśmy się w obliczu wojen i planetarnych niesprawiedliwości, nie słuchaliśmy wołania ubogich i naszej poważnie chorej planety. Nadal byliśmy niewzruszeni, myśląc, że zawsze będziemy zdrowi w chorym świecie. Teraz, gdy jesteśmy na wzburzonym morzu, błagamy Cię: »Zbudź się, Panie«!”.

Pilot daje radę

Nie był to jednak krzyk bezradności. Papież mówił dalej: „Pośród izolacji, w której cierpimy z powodu braku uczuć i spotkań, doświadczając braku wielu rzeczy, po raz kolejny posłuchajmy nowiny, która nas zbawia: On zmartwychwstał i nam towarzyszy”. I dodał, że to sam Bóg stawia przed nami wyzwanie i w czasie burzy zaprasza do rozbudzenia oraz uaktywnienia solidarności z potrzebującymi i do „odkrycia na nowo życia, które nas oczekuje”. Biograf papieża, Austen Ivereigh, napisał później, że podczas gdy dla jednych samotny Franciszek wydawał się bezradny jak cała ludzkość, tak naprawdę już tam, na placu św. Piotra, myślał o tym, jak Kościół może uczestniczyć w budowaniu na nowo świata po ustaniu pandemii. Wkrótce zresztą papież powołał watykańską komisję, która miała za zadanie „przygotowanie przyszłości”. Sam zgodził się na wydanie książki, w której odpowiedział na pytania o to, jak należy przemodelować świat, by zacząć coś zupełnie nowego (pisaliśmy o książce pod koniec ubiegłego roku). „Franciszek okazał się kierownikiem duchowym ludzkości” – napisał rozmówca papieża. Dla samego Franciszka czas pandemii to także okazja, by jeszcze mocniej wybrzmiały te sprawy, na które on szczególnie jest wrażliwy i na które stara się uwrażliwić Kościół. „Jeśli Kościół wyrzeka się ubogich, przestaje być Kościołem Jezusa. Bóg wybrał peryferie jako miejsce objawienia w Jezusie swojego zbawczego działania w historii” – mówi papież. Jest przekonany, że misyjność Kościoła musi mieć źródło w przekonaniu, że celem jest nie tylko wyjście na peryferie, ale przywrócenie ich do centrum życia, planowania i sposobu myślenia w Kościele.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg