Rozmowa papieża z dziennikarzami

... na pokładzie samolotu, podczas powrotu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pełny zapis rozmowy.

Pytanie zada teraz Waszej Świątobliwości kolega Joerg Seisselberg z niemieckiej telewizji ARD.

JOERG SEISSELBERG:

Ojcze Święty, była to podróż pełna spotkań, wrażeń, obrazów. Utkwił mi również w pamięci obraz przybycia Waszej Świątobliwości: zostałeś przyjęty z honorami wojskowymi, z samolotami wojskowymi, które nakreśliły na niebie barwy flagi watykańskiej. Zadaję sobie pytanie: jak to można pogodzić z papieżem Franciszkiem, z papieżem przybywającym z orędziem pokoju? Co czujesz i co myślisz w tych chwilach? I nadal w tym temacie - z jakimi reakcjami się spotkał apel Waszej Świątobliwości o pokój w Jemenie, podczas prowadzonych rozmów, czy skłaniają one ciebie do nadziei, że to przesłanie zostanie przyjęte, że zostaną podjęte kroki w kierunku pokoju w Jemenie? Dziękuję.

PAPIEŻ FRANCISZEK:

Dziękuję. Wszystkie gesty powitania interpretuję jako gesty dobrej woli. Każdy czyni je zgodnie ze swoją kulturą. I co tu znalazłem? Tak wspaniałe przyjęcie, że chcieli robić wszystko, rzeczy małe i wielkie, ponieważ uważali, że wizyta papieża była czymś dobrym. Ktoś powiedział także o błogosławieństwie: Bóg o tym wie, ale odczuwają to, jeśli dobrze to interpretuję, jako coś dobrego, i chcieli, abym poczuł się mile widzianym. Co do problemu wojen: wspomniał pan o jednej. Wiem, że trudno jest wydawać opinię po dwóch dniach i po rozmowie na ten temat z kilkoma osobami; ale mogę powiedzieć, że znalazłem dobrą wolę co do rozpoczęcia procesów pokojowych. To [podejście] uznałem trochę za wspólny mianownik, gdy mówiłem o sytuacjach wojennych – wspomniał pan o Jemenie - znalazłem dobrą wolę, by rozpocząć procesy pokojowe.

ALESSANDRO GISOTTI:

Pytanie zada teraz Domenico Agasso z „La Stampa”. Jest to jego drugi lot papieski, ale ma pierwszą okazję, aby zadać pytanie Waszej Świątobliwości na konferencji prasowej w samolocie. Proszę, Domenico.

DOMENICO AGASSO:

Ojcze Święty, po wczorajszym historycznym podpisie na Dokumencie o braterstwie, jakie będą zdaniem Waszej Świątobliwości następstwa w świecie islamskim, szczególnie myśląc o konfliktach w Jemenie i Syrii? A także jakie będą następstwa dla katolików, biorąc pod uwagę fakt, że część katolików oskarża Waszą Świątobliwość, że daje się wykorzystywać instrumentalnie przez muzułmanów?

PAPIEŻ FRANCISZEK:

Ale nie tylko przez muzułmanów! Oskarżają mnie, że pozwalam się wykorzystać instrumentalnie przez wszystkich, także przez dziennikarzy! To jest częścią [mojej] pracy. Ale chcę powiedzieć jedno. To wyraźnie podkreślam: z katolickiego punktu widzenia Dokument nie odbiega ani o milimetr od nauki II Soboru Watykańskiego. Niekiedy Sobór jest także cytowany. Dokument został zredagowany w duchu Vaticanum II. Zanim podjąłem decyzję chciałem powiedzieć: „Wszystko w porządku, w tej formie go zakończmy” - przynajmniej z mojej strony – dałem go do przeczytania niektórym teologom, a także oficjalnie Teologowi Domu Papieskiego, który jest dominikaninem z piękną dominikańską tradycją, aby nie polować na czarownice, ale aby zobaczyć, gdzie jest właściwa rzecz, a on zaaprobował. Jeśli ktoś czuje się nieswojo, rozumiem to, nie jest to rzecz codzienna i nie jest to krok wstecz, jest to krok naprzód, ale krok naprzód, który pojawia się po 50 latach po Soborze, który musi się rozwijać. Historycy mówią, że aby sobór zakorzenił się w Kościele potrzeba 100 lat. Jesteśmy w połowie drogi. I to może budzić niepokój, także we mnie. Powiem panu, zobaczyłem pewne zdanie [Dokumentu] i powiedziałem sobie: „nie wiem, czy to zdanie jest bezpieczne ...”. A było to zdanie zaczerpnięte z Soboru! I mnie to też zaskoczyło! W świecie islamskim istnieją różne opinie, są bardziej radykalni, inni nie. Wczoraj w Radzie Mędrców był też co najmniej jeden szyita, z bardzo dużą uniwersalnością i mówił dobrze ... Będą wśród nich - nie wiem dobrze - ale będą rozbieżności ... Jest to proces, a procesy dojrzewają, tak jak kwiaty, tak jak owoce.

ALESSANDRO GISOTTI:

Dziękuję, Ojcze Święty. Przejdźmy teraz do grupy francuskojęzycznej - Matilde Imberty z „Radio France”.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.