Bądźcie odważni!

Przez moment za sprawą papieża Litwini znaleźli się w centrum medialnego świata, któremu Franciszek przekazał dobrą wiadomość, że mały dzielny naród nie lęka się wyzwań i trwa w wierze przodków. „Bądźcie odważni” – zachęcał mieszkańców Litwy Ojciec Święty.

Pobyt papieża na Litwie miał trzy kulminacyjne punkty: spotkanie z młodzieżą w Wilnie, z wiernymi z całego kraju w Kownie, a także pełną symboliki wizytę w Muzeum Okupacji i Ludobójstwa, mieszczącym się w dawnej siedzibie KGB w Wilnie. Franciszek wielokrotnie w swoich przemówieniach odnosił się do przeszłości, wskazując młodym, zatroskanym bieżącymi problemami, starsze pokolenie, które w ubiegłym stuleciu trwało w wierze pomimo prześladowań dwóch dyktatur: nazistowskiej i komunistycznej. Zachęcał młodych do odkrywania tych korzeni i przekonywał, że w nich tkwi życiodajna moc, mogąca pobudzić wiarę współczesnych.

Franciszek przyjmowany był wszędzie z wielką serdecznością, co było widoczne zwłaszcza w czasie spotkania z młodzieżą, nieraz entuzjastycznie reagującą na słowa papieża. Świetnie poruszał się w litewskich realiach, co pokazał m.in. w przemówieniu do młodzieży, odwołując się do rywalizacji piłkarskich klubów z Wilna i Kowna. Pomimo przejmującego chłodu na spotkanie do Kowna, do położonego u zbiegu Niemna i Wilii parku Santakos, grupy pielgrzymów szły nieraz przez całą noc. Było wśród nich sporo Polaków, zarówno przyjezdnych, jak i miejscowych z Wileńszczyzny. Harcerze z Litwy zasilili szeregi wolontariuszy i brali udział w przygotowaniu spotkania młodzieżowego w Wilnie.

Dzieło Miłosierdzia

Religijny program papież Franciszek rozpoczął w Wilnie modlitwą przed łaskami słynącym obrazem Matki Bożej Miłosierdzia w Ostrej Bramie. Następnie w drodze na plac Katedralny spotkał się z osobami w stanie terminalnym, którymi opiekuje się Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie. Znajduje się ono w murach dawnego klasztoru wizytek, gdzie Eugeniusz Kazimirowski malował obraz Jezusa Miłosiernego. Tego spotkania nie było w programie wizyty, ale latem, kiedy byłem w Wilnie, jego twórczyni, s. Michaela Rak ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, już czyniła do niego przygotowania w nadziei, że papież chociaż pobłogosławi pracownikom i podopiecznym hospicjum. Jej marzenie spełniło się. Wracając z Ostrej Bramy, papieska kolumna zatrzymała się pod hospicjum. Franciszek wysiadł z papamobile, podszedł do każdego z chorych na wózkach, a s. Michaela zapewniła go o wiernej modlitwie w jego intencji. Pobłogosławił tych, którzy „codziennie niosą swój krzyż”.

W tym czasie na placu Katedralnym trwało czuwanie przy obrazie Jezusa Miłosiernego przyniesionym z pobliskiego sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Zgromadzona przy nim młodzież o godz. 15 odmówiła Koronkę do Miłosierdzia Bożego w pięciu językach, także po polsku. Do kultu Miłosierdzia Bożego nawiązywał także wystrój ołtarza, na którym umieszczono przedmioty symbolizujące wota dziękczynne z wileńskich kościołów: serca, ręce, nogi, krzyże.

Rozmowa z Moniką i Jonasem

Na placu Katedralnym i w jego okolicy papieża powitało kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi – nie tylko z Litwy, ale i z Łotwy, Estonii, Białorusi, Polski i Ukrainy. Wzruszającym momentem była pieśń – modlitwa o błogosławieństwo dla papieża. Franciszek słuchał jej w milczeniu z pochyloną głową, a chórzyści, kapłani stojący na podium oraz liczni wierni na placu Katedralnym wyciągnęli w jego stronę ręce w geście błogosławieństwa.

Ojciec Święty z uwagą wysłuchał dwóch świadectw młodych ludzi. Monika Midverytė opowiedziała o swojej wierze przekazanej przez babcię i mamę, bolesnych doświadczeniach rodzinnych naznaczonych alkoholizmem, a później samobójstwem ojca i próbami szukania szczęścia w akceptacji rówieśników. Wreszcie o spotkaniu wspólnoty żywej wiary wokół duszpasterstwa franciszkanów. Z kolei Jonas podzielił się doświadczeniem swego małżeństwa i nieuleczalnej choroby, która naznaczyła jego życie. Wskazał na znaczenie zaufania Bogu, które sprawia, że ten okres, pomimo konieczności dializ trzy razy w tygodniu, uważa za najpiękniejszy w swoim życiu. W bardzo osobistym przesłaniu, często zwracając się do Moniki i Jonasa, papież odniósł się do problemu alienacji młodych ludzi, nieznajdujących nadziei we współczesnym świecie. Wzywał, aby wobec wszystkich wyzwań zachowali wspólnotę. „Nie pozwólcie, aby świat przekonał was, że lepiej iść samotnie. Nie ulegajcie pokusie koncentrowania się na sobie, stawaniu się samolubnymi lub powierzchownymi w obliczu cierpienia, trudności lub przelotnego sukcesu”. Przestrzegł przed kręceniem się wokół własnych spraw, co obrazowo nazwał krążeniem po labiryncie własnego egoizmu. „Nie bądźcie młodymi labiryntu, z którego trudno wyjść, ale młodymi w drodze” – przekonywał. Prosił także młodych, aby pielęgnowali korzenie własnej wiary, spotykali się i rozmawiali z ludźmi, którzy ocalili wiarę w czasach prześladowań.

Po spotkaniu z młodzieżą Franciszek udał się do katedry. Modlił się w ciszy w kaplicy św. Kazimierza Jagiellończyka, patrona Litwy. Następnie w jednej z kaplic złożył bukiet kwiatów przed figurą Matki Bożej Zesłańców.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama