Błonia 2002: Migawki, wrażenia...

"Przede wszystkim zadziwiający jest ogrom ludzi, którzy się zgromadzili z całego kraju i zagranicy. Wielu przyjechało z bardzo odległych stron. Podziwiam Papieża, że w tak dojrzałym wieku pielgrzymuje i poświęca czas wiernym. To są niepowtarzalne chwile, które zostaną na całe życie. Po prostu brakuje mi słów" - Dzidiana, Rzeszów.

Po komunii:
"Sam fakt spotkania z Ojcem Świętym to coś niezwykłego i wzruszającego. Jego nauka na długo zostanie w mojej pamięci. Chcę postępować według wskazań Papieża. Gdy jest się tu, to nie czuje się zmęczenia. To coś niezwykłego" - Mieczysław Żurek, Zawoja.

"Pierwsza rzecz to chciałbym, żeby Ojciec Święty ograniczył swój aktywny udział w uroczystościach do 1/3. Przecież przy jego wieku to zmęczenie jest bardzo ciężkie do zniesienia, bo nasila objawy choroby Parkinsona. Druga moja uwaga to nadmierne zagęszczenie. Powinno się mniej ludzi wpuszczać do sektorów i ustawić telebimy, żeby rozłożyć to w terenie. Jednak ta liczebność tu jest bardzo wymowna" – Stanisław, Książ Wielki.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama