W Rzymie nie pozwolą na Nigeryjczyka

Gdyby kardynałowie postanowili wybrać kogoś o poglądach identycznych jak Jan Paweł II, nigeryjski kardynał Francis Arinze byłby kandydatem doskonałym - mówią znawcy Watykanu. Jednak w Afryce wiedzą, że świat nie dojrzał jeszcze do czarnego papieża - twierdzi Gazeta Wyborcza.

Arinze: najmłodszy biskup w Afryce

Francis Arinze przyszedł na świat w 1932 r. w wiosce Eziowelle w kraju ludu Ibo znajdującego się wówczas pod kolonialnym panowaniem Wielkiej Brytanii. W 1960 r. wycofujący się z Afryki Brytyjczycy włączyli ziemie Ibów do nowo utworzonego państwa Nigerii, której przyznali niepodległość.

Arinze urodził się w rodzinie wyznającej tradycyjne afrykańskie wierzenia. Kiedy chłopiec skończył dziewięć lat, rodzice zaprowadzili go do miejscowego kościoła św. Edwarda, żeby go ochrzcić. Kierowali się nie nagłym olśnieniem, lecz troską o przyszłość syna. W tamtych czasach nauka w chrześcijańskich szkołach misyjnych była jedyną możliwością zdobycia jakiegokolwiek wykształcenia. Nauczycielem i przewodnikiem małego Arinze został wielebny Cyprian Michael Iwene Tansi, misjonarz, którego w 1998 r. papież Jan Paweł II beatyfikował. Kraj Ibów stał się w ogóle twierdzą katolicyzmu w zachodniej Afryce.

Arinze skończył szkołę i wstąpił do seminarium duchownego, został wyświęcony na księdza, pojechał na studia do Londynu i Rzymu. W wieku zaledwie 34 lat został najmłodszym w całej Afryce biskupem Onitshy, wielkiego handlowego miasta nad rzeką Niger.

Tu zastała go krwawa wojna domowa, jaka wybuchła w Nigerii pod koniec lat 60., gdy czując się dyskryminowanymi przez władze centralne, Ibowie ogłosili secesję bogatej w ropę naftową prowincji Biafra. Bunt Ibów został po kilku latach zdławiony, ale w walkach, etnicznych rzeziach, a także z chorób i głodu zginęło ponad milion ludzi. Biskup Arinze spędził całą wojnę w kraju wśród wiernych.

W 1982 r. Arinze przygotowywał papieską pielgrzymkę do Nigerii i właśnie podczas niej poznał Ojca Świętego. W 1985 r. Jan Paweł II wezwał go do Watykanu, mianował kardynałem oraz przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzywyznaniowego. W tej roli Arinze dał się poznać jako wytrwały dyplomata, znawca religii muzułmańskiej oraz zręczny pośrednik w dialogu między chrześcijaństwem i islamem. Wywiązywał się z tej misji znakomicie, zdobył przyjaciół wśród uczonych i szejków w Afryce i Arabii Saudyjskiej, książąt znad Zatoki Perskiej, muzułmanów z USA. W październiku 2002 r. Papież mianował go prefektem Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Stanowisko to uważane jest za czwarte co do ważności w Kurii Rzymskiej.

W powszechnej opinii kardynał Arinze cieszy się opinią człowieka odważnego, obdarzonego poczuciem humoru i tradycjonalisty jak Jan Paweł II, ale w przeciwieństwie do zmarłego papieża niewykazującego się niezależnością i oryginalnością poglądów.

Podobnie jak Jan Paweł II Arinze sprzeciwia się aborcji, przedmałżeńskiemu seksowi, antykoncepcji, rozwodom, związkom homoseksualnym, wyświęcaniom kobiet na kapłanów, zniesieniu celibatu. Wobec innych wiar i kultur wykazywał się niezwykłą otwartością i zrozumieniem, ale w kwestiach moralności zawsze pozostawał nieprzejednanym konserwatystą. "Nie jesteśmy wynalazcami naszej wiary, lecz jedynie jej strażnikami" - powiedział w jednym z kazań, a homoseksualne związki nazwał kpiną z instytucji rodziny.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama