Żywiołem Jana Pawła II byli ludzie. „Każdy człowiek jest osobnym rozdziałem. Każdego przyjmuję jako osobę, którą przysyła Chrystus" - pisał. To było wypisane na jego twarzy. Czy tu nie leży sekret owocności jego misji?
Nie, nie musimy wstydzić się uczuć, które rozbudził w nas Jana Paweł II. Tuż po wyborze Benedykt XVI w Kaplicy Sykstyńskiej powiedział do kardynałów: „Czuję, jakby jego mocna ręka trzymała moją. Zdaje mi się, że widzę jego uśmiechnięte oczy i słyszę jego słowa skierowane do mnie w tej szczególnej chwili: Nie lękaj się!”. To były dobre emocje, oczyszczające i przemieniające. Sama prawda nie zmienia człowieka.
Zmienia miłość i prawda
Jasne, że powinniśmy mocniej wziąć sobie do serca papieskie nauczanie, ale świadectwo Jana Pawła II pozostanie dla naszego pokolenia przede wszystkim przejmującą katechezą o Kościele jako miejscu spotkania. Nie tylko w wymiarze braterstwa, ale i w sensie najgłębszym – spełniania się obietnicy: „Gdzie są dwaj lub trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”.
Papieski biograf Georg Weigel podkreśla, że zasługą Papieża z Polski było przekształcenie papiestwa z urzędu kierowniczego w ewangeliczny, co „stworzyło absolutnie nowe możliwości dla Kościoła”. W twarzy Jana Pawła II zobaczyliśmy inną twarz Kościoła, bardziej ludzką, i dlatego bardziej Bożą, ewangeliczną, zapraszającą do pójścia Jezusową drogą. Kościół nie może zagubić tej twarzy.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
W starym świecie, w którym wciąż pielgrzymujemy uwagę przyciągają miejsca ekskluzywne.
Papieska Światowa Sieć Modlitwy powołuje się na dane Światowego Programu Żywnościowego.
"On nigdy się nie wycofa, jeśli przyjdzie mu walczyć".
Podróż apostolska Leona XIV była „łaską i błogosławieństwem”.