Włochy: Wokół zdrowia Jana Pawła II

Zdrowie papieża ciągle jest znaczącym tematem na łamach prasy włoskiej - poinformowała Polska Agencja Prasowa.

W piątek komentatorzy rozważali przede wszystkim, jaki tryb życia powinien prowadzić teraz Jan Paweł II, by nie narażać się na nowe choroby.

"Corriere della Sera" pisze, że na oczach całego świata Jan Paweł II opuścił rzymski szpital i powrócił do Watykanu. Gazeta podkreśliła, że w ostatniej chwili współpracownicy papieża nieoczekiwanie zdecydowali się na papamobile, bo wszyscy mogli się przekonać, że wrócił do zdrowia.

Gazeta zwraca uwagę, że media zostały oficjalnie poinformowane przez Papieską Radę do Spraw Społecznego Przekazu o godzinie powrotu papieża do Watykanu. Dzięki temu przejazd papieża na plac św. Piotra odbył się na oczach całego świata.

Teraz - pisze na łamach gazety watykanista Luigi Accattoli - największą troską jest to, by Jan Paweł II znów się nie przeziębił. Dlatego najczęściej zadawanym obecnie w Watykanie pytaniem jest to, co można zrobić z oknem w papieskim apartamencie, z którego odmawia on w niedzielę modlitwę Anioł Pański.

Accattoli przytoczył słowa arcybiskupa Stanisława Dziwisza, którego zdaniem w oknie w Pałacu Apostolskim trzeba zamontować dodatkową szybę, jaka była tam za czasów Pawła VI. Wiadomo jednak, że Jan Paweł II nie lubi żadnych barier i przegród, oddzielających go od wiernych.

Według watykanisty gazety, ważniejsze jednak od spraw okna jest to, by przekonać Jana Pawła II do ograniczenia udziału w uroczystościach i spotkaniach. "W Watykanie zaczęto myśleć ponownie, podobnie jak półtora roku temu, gdy pojawiły się pierwsze problemy z mówieniem, że chorowity papież powinien zastosować się do reżimu zamkniętego życia, typowego dla jego poprzedników aż do Piusa XII" - napisał Accatoli.

Ostatnie komplikacje zdrowotne uświadomiły Janowi Pawłowi II, jakie mogą być konsekwencje choroby Parkinsona dla jego układu oddechowego i na jakie ryzyko jest narażony. "Strach, jakiego się najadł, być może nakłoni go do ostrożności"- podkreślił Luigi Accattoli.

Również Marco Politi na łamach "La Repubblica" pisze o panującym za Spiżową Bramą przekonaniu, że Jan Paweł II musi bezwzględnie ograniczyć swoje obowiązki.

"Potrzebny był show, aby pokazać papieską ikonę. Potrzebne były stacje telewizyjne z całego świata, by przekonać masy, od amerykańskich metropolii po wioski na arabskim Wschodzie, że grypa minęła i że sternik, który wrócił na swoje miejsce dowodzenia, ma się lepiej niż dotychczas. Tego chcieli reżyserzy z Kurii i tak zostało to pokazane" - napisał Politi.

Zwraca uwagę, że nikt nie skomentował skandalu, za jaki uważa on fakt, że lekarze opiekujący się papieżem zostali pozbawieni prawa do ogłaszania komunikatów medycznych, które zamiast nich wydawał Watykan.

Zauważając, że Jan Paweł II chce jak najszybciej powrócić do pracy, a organizatorzy Światowego Dnia Młodzieży już potwierdzili jego przyjazd w sierpniu do Kolonii, watykanista rzymskiej gazety podkreślił, że w samym Watykanie do tych informacji podchodzi się z większą rezerwą. "Wszystkie publiczne obowiązki papieża powinny zostać zweryfikowane. Współpracownicy nalegają, by bardziej słuchał rad swojego osobistego lekarza Renato Buzzonettiego" - dodał Politi.

Przytoczył również wypowiedź kościelnego dysydenta, kontrowersyjnego teologa Hansa Kuenga, który wyraził opinię, że Jan Paweł II powinien ustąpić, bo taka jest potrzeba Kościoła. Zdaniem Kuenga istnieje niebezpieczeństwo, że niektóre osoby mogą wykorzystać obecną sytuację działając w imieniu papieża.

"La Repubblica" ujawniła, że 29 czerwca Jan Paweł II chce zwołać konsystorz, podczas którego mianuje nowych kardynałów-elektorów. "To będzie kluczowy test, dzięki któremu będzie można dowiedzieć się, z której strony wieje wiatr w Watykanie" - podkreślił Politi.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama