Trzeba tam pojechać

**4. włoska pielgrzymka Benedykta XVI :.** Należy ciągle szukać; nie zadowalać się tym, co wszyscy mówią i robią; nie odrywać oczu od Boga; uczyć się pokornej wiary w Kościele, który jest Ciałem Chrystusa. Te wymagające i głębokie wskazania Benedykt XVI pozostawił wiernym północnych Włoch. Pielgrzymując do grobu św. Augustyna Papież odwiedził Vigevao i Pawię.

Należy ciągle szukać; nie zadowalać się tym, co wszyscy mówią i robią; nie odrywać oczu od Boga; uczyć się pokornej wiary w Kościele, który jest Ciałem Chrystusa. Te wymagające i głębokie wskazania Benedykt XVI pozostawił wiernym północnych Włoch. Pielgrzymując do grobu św. Augustyna Papież odwiedził Vigevao i Pawię.

Była to 4. podróż apostolska Benedykta XVI na terenie Włoch. Zarazem pierwsze w czasie tego pontyfikatu papieskie odwiedziny poszczególnych diecezji wzorem licznych takich wizyt Jana Pawła II. Natomiast podczas swych wcześniejszych podróży po Italii Benedykt XVI spotkał się – na krajowym kongresie eucharystycznym w Bari i na kongresie w Weronie – z przedstawicielami całego włoskiego Kościoła, zaś pielgrzymka do Manopello dotyczyła jedynie tamtejszego sanktuarium. „Vigevano jest jedyną diecezją Lombardii, której nie odwiedził Jan Paweł II, trzeba więc tam pojechać” – miał odpowiedzieć Benedykt XVI na zaproszenie bp. Claudio Bagginiego.

Buty z Vigevano
Przez wiernych Vigevano wizyta Papieża przeżywana była w duchu solidarności z najbardziej potrzebującymi. W darze od słynnych szewców Ojciec Święty otrzymał dwie pary szytych ręcznie mokasynów oraz 15 tys. par butów, które zostaną przekazane potrzebującym we Włoszech i w Afryce. W Vigevano Papież spędził niewiele ponad dwie godziny jednak dla mieszkańców miasta było to prawdziwe święto, do którego przygotowali się od miesięcy. Ojciec Święty spotkał się najpierw z młodzieżą, chorymi i osobami niepełnosprawnymi.

Następnie na placu przed katedrą odprawił uroczystą Mszę. W homilii nawiązał do słów: „Zarzućcie sieć, a znajdziecie”, które zmartwychwstały Chrystus wypowiedział do Apostołów. Ich całonocny bezskuteczny połów – wskazał Papież – jest stałą przestrogą dla Kościoła. Sami, bez Chrystusa, niczego nie możemy dokonać. W pracy duszpasterskiej nie wystarczają nasze wysiłki, choć są one konieczne. Potrzebna jest Boża łaska.

Wierni Vigevano jakby „przewidzieli” papieskie nauczanie. Do wizyty przygotowywali się rozważając Słowo Boże. Wsłuchując się w nie odkryli, że trzeba większej odpowiedzialności za innych. Tak zrodził się charytatywny rys pielgrzymki. Nie tylko ofiarowali Papieżowi buty dla najbardziej potrzebujących, ale zobowiązali się „żyć skromniej”, a zaoszczędzone pieniądze przekazywać systematycznie na budowany z woli Benedykta XVI w Ruandzie sierociniec.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama