Benetykt XVI: Wiara i rozum muszą iść razem

„Wierz, aby zrozumieć i szukaj prawdy, aby uwierzyć" - to przesłanie św. Augustyna Benedykt XVI przypomniał podczas audiencji ogólnej.

Istota ludzka – podkreśla z kolei Augustyn w rozprawie O państwie Bożym (XII, 27) – jest społeczna z natury, lecz antyspołeczna z nawyku, i jest zbawiona przez Chrystusa, jedynego pośrednika między Bogiem a ludzkością, i „uniwersalną drogę wolności i zbawienia”, jak powtarzał mój poprzednik Jan Paweł II (Augustinum Hipponensem, 21): poza tą drogą, której nigdy nie zabrakło rodzajowi ludzkiemu – stwierdza dalej Augustyn w tym samym dziele - „nikt nigdy nie został uwolniony, nikt nie jest uwalniany, nikt nie będzie nigdy uwolniony” (O państwie Bożym, X, 32, 2). Jako jedyny pośrednik zbawienia, Chrystus jest głową Kościoła i jest z nim w mistyczny sposób zjednoczony, do tego stopnia, że Augustyn może stwierdzić: „Staliśmy się Chrystusem. W istocie bowiem jeśli On jest głową, my Jego członkami, cały człowiek to On i my” (Homiletyczny komentarz do Listu św. Jana, 21, 8).

Lud Boży i dom Boży, Kościół w wizji Augustyna jest więc ściśle związany z pojęciem Ciała Chrystusowego, oparty na chrystologicznym odczytaniu Starego Testamentu i na drodze sakramentalnej, skupionej na Eucharystii, w której Pan daje nam swoje Ciało i przemienia nas w swoje Ciało. Jest więc rzeczą fundamentalną, aby Kościół, lud Boży w sensie chrystologicznym, a nie w sensie socjologicznym, był rzeczywiście włączony w Chrystusa, który – stwierdza Augustyn na przepięknej karcie – „modli się za nas, modli się w nas, jest przez nas proszony; modli się za nas jako nasz kapłan, modli się w nas jako nasza głowa, jest proszony przez nas jako nasz Bóg: rozpoznajemy więc w Nim nasz głos, a w nas Jego głos” (Homiletyczny wykład Psalmów, 85, 1).

Na zakończenie listu apostolskiego „Augustinum Hipponensem” Jan Paweł II zapytał samego świętego, co ma do powiedzenia ludziom dzisiejszym i odpowiedział przede wszystkim słowami, które Augustyn zawarł w jednym z listów, podyktowanych wkrótce po swym nawróceniu: „Wydaje mi się, że należy przywieść ludzi do nadziei na znalezienie prawdy” (Listy, 1,1); tej prawdy, którą jest sam Chrystus, prawdziwy Bóg, do którego skierowana jest jedna z najpiękniejszych i najbardziej znanych modlitw z Wyznań (X, 27, 38): „Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna a tak nowa, późno Cię umiłowałem. W głębi duszy byłaś, a ja się po świecie błąkałem i tam szukałem Ciebie, bezładnie chwytając rzeczy piękne, które stworzyłaś. Ze mną byłaś, a ja nie byłem z Tobą. One mnie więziły z dala od Ciebie – rzeczy, które by nie istniały, gdyby w Tobie nie były. Zawołałaś, krzyknęłaś, rozdarłaś głuchotę moją. Zabłysnęłaś, zajaśniałaś jak błyskawic, rozświetliłaś ślepotę moją. Rozlałaś woń, odetchnąłem nią – i oto dyszę pragnieniem Ciebie. Skosztowałem – i oto głodny jestem i łaknę. Dotknęłaś mnie – i zapłonąłem tęsknotą za pokojem Twoim”.

Tak oto Augustyn spotkał Boga i przez całą swą drogę doświadczył tego tak bardzo, że rzeczywistość ta – która jest przede wszystkim spotkaniem z Osobą, Jezusem – odmieniła jego życie, jak zmienia żywoty tak wielu kobiet i mężczyzn, którzy w każdym czasie doznają łaski spotkania Go. Prośmy, aby Pan obdarzył nas tą łaską i pozwolił nam tym samym zaznać pokoju.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

Reklama