Homilia kard. Josepha Ratzingera na rozpoczęcie konklawe (cały tekst)

Nade wszystko błagajmy Pana, by po wielkim darze, jakim był papież Jan Paweł II, dał nam nowego pasterza według swego serca, pasterza, który by prowadził nas do poznania Chrystusa, do Jego miłości, do prawdziwej radości - powiedział kard. Joseph Ratzinger w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. na rozpoczęcie konklawe.

Drugi sposób, w jaki Jezus definiuje przyjaźń to wspólnota woli. „Idem velle – idem nolle” [tego samego chcieć – tego samego nie chcieć] – w ten sposób definiowali przyjaźń także Rzymianie. „Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję” (J 15,14). Przyjaźń z Chrystusem zbiega się z trzecim wezwaniem modlitwy Ojcze nasz: „Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi”. W godzinie Getsemani Jezus przekształcił naszą ludzką oporną wolę w wolę zgodną i zjednoczoną z wolą boską. Przecierpiał cały dramat naszej niezależności – i właśnie składając naszą wolę w ręce Boga daje nam prawdziwą wolność: „Nie jak Ja chcę, ale jak Ty” (Mt 26,39). W tej komunii woli dokonuje się nasze odkupienie: być przyjaciółmi Jezusa, stać się przyjaciółmi Boga. Im bardziej miłujemy Jezusa, im bardziej Go poznajemy, tym bardziej wzrasta nasza prawdziwa wolność, rośnie radość bycia odkupionymi. Dzięki Ci, Jezu za Twoją przyjaźń!

Drugi szczegół, na który chciałbym zwrócić uwagę, to słowa Jezusa na temat przynoszenia owocu: „przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15,16). Ukazuje się tu dynamika życia chrześcijanina, apostoła: przeznaczyłem was na to, abyście szli… Powinien nas ożywiać pewien rodzaj świętego niepokoju: niepokoju, by nieść wszystkim dar wiary, przyjaźni z Chrystusem. Zaprawdę, miłość, przyjaźń Boża została nam dana, aby trafiła także do innych. Otrzymaliśmy wiarę, by ją podarować innym – jesteśmy kapłanami, by służyć innym. I powinniśmy przynosić trwały owoc. Każdy chciałby pozostawić po sobie trwały ślad. A co pozostaje? Na pewno nie pieniądz. Także nie ostoją się budowle ani książki. Po pewnym, dłuższym lub krótszym czasie to wszystko zniknie. Jedyne, co pozostanie na wieki to dusza ludzka, człowiek stworzony przez Boga dla wieczności. A zatem owocem, który trwa jest to, co zasialiśmy w ludzkich duszach – miłość, poznanie; gest zdolny dotknąć serca, słowo, które wzbudza w duszy Bożą radość. A zatem chodźmy i módlmy się do Pana, aby pomógł nam przynieść owoc, trwały owoc. Tylko w ten sposób ziemia może zostać odmieniona, z padołu łez stać się Bożym ogrodem.

Powróćmy jeszcze na koniec do Listu do Efezjan. Mówi on – przywołując słowa Psalmu 68 – że Chrystus wstępując do nieba „rozdał ludziom dary” (Ef 4,8). Zwycięzca rozdaje dary. A tymi darami są apostołowie, prorocy, ewangeliści, pasterze i nauczyciele. Nasza posługa jest darem Chrystusa przekazanym ludziom, aby tworzyli Jego ciało – nowy świat. Przeżywajmy tę naszą posługę jako Chrystusowy dar dla ludzi! A w tej godzinie nade wszystko błagajmy Pana, by po wielkim darze, jakim był papież Jan Paweł II, dał nam nowego pasterza według swego serca, pasterza, który by prowadził nas do poznania Chrystusa, do Jego miłości, do prawdziwej radości. Amen.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

Reklama