Waldensi do papieża: Nie możemy przebaczyć

Waldensi odpowiedzieli papieżowi Franciszkowi, że nie mogą przebaczyć Kościołowi katolickiemu prześladowań, jakich doznali ich przodkowie. W ten sposób zareagowali na przeprosiny papieża w czasie jego czerwcowej wizyty w ich świątyni w Turynie.

Włoskie media opublikowały we wtorek list, jaki waldensi - ugrupowanie chrześcijańskie założone w XII wieku jako znak sprzeciwu wobec władzy i bogactwa Kościoła - wystosowali do Franciszka po zakończonych w piątek obradach w Piemoncie.

"Synod ewangelickiego Kościoła waldensów przyjmuje z głębokim szacunkiem i nie bez wzruszenia prośbę o przebaczenie skierowaną przez Jego Świątobliwość w imieniu swego Kościoła za to, co określił mianem 'postaw niechrześcijańskich, a nawet nieludzkich' okazanych w przeszłości wobec naszych matek i ojców" - głosi przesłanie do papieża.

Następnie waldensi dodali w nocie zredagowanej po obradach: "Ta nowa sytuacja nie upoważnia nas do tego, by zastąpić tych, którzy zapłacili krwią i innym cierpieniem za swoje świadectwo wiary ewangelicznej i przebaczyć w ich imieniu".

Zapewnili zarazem, że w przeprosinach ze strony papieża widzą gotowość Kościoła do otwarcia nowego rozdziału we wzajemnych relacjach. "Nasze Kościoły - zadeklarowali waldensi - są gotowe napisać razem tę historię, nową także dla nas".

22 czerwca Franciszek jako pierwszy biskup Rzymu odwiedził w Turynie świątynię waldensów, należących obecnie do Światowego Aliansu Kościołów Reformowanych. W trakcie tej wizyty Franciszek powiedział między innymi: "W imieniu Kościoła katolickiego proszę was o przebaczenie za niechrześcijańskie czy nawet nieludzkie postawy i zachowania w dziejach, jakich dopuściliśmy się przeciwko wam. W imię Jezusa Chrystusa przebaczcie nam".

W ten sposób odniósł się do wieków cierpień, jakich doznali waldensi. Za nieuznawanie papieża zostali potępieni przez papiestwo i obłożeni ekskomuniką, w czasach inkwizycji byli prześladowani i paleni na stosie; długo żyli w ukryciu.

Włoscy watykaniści zwrócili uwagę na chłód, z jakim odpowiedzieli waldensi. Z taką interpretacją nie zgodził się natomiast jeden z liderów wspólnoty z Piemontu, pastor Eugenio Bernardini, który witał Franciszka w świątyni waldensów.

W wywiadzie dla agencji włoskich biskupów SIR wyjaśnił, że sformułowanie o tym, iż nie mogą przebaczyć w imieniu prześladowanych jest "być może zbyt teologicznie wyrafinowane". Podkreślił, że stanowisko to wskazuje jedynie, iż nie mogą oni przebaczyć w imieniu tych, którzy cierpieli w przeszłości.

Jednak w szeregach włoskiego episkopatu już pojawiły się głosy niezadowolenia i rozczarowania z powodu reakcji waldensów. "Nie jest ewangeliczną postawą odrzucenie przeprosin Franciszka" - ocenił biskup miasta Carpi Francesco Cavina.

«« | « | 1 | » | »»
  • Kazimierz
    26.08.2015 10:09
    Święty Piotrze z Werony, zamordowany przez waldensów, módl się za nimi!

    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/la_inkwizycja.html
  • Sluga
    26.08.2015 12:08
    Każdy chrześcijanin jeśli ma nie przepraszać z pozycji kolan to powinien przepraszać z pozycji ukrzyżowanego!
  • kolobolo
    27.08.2015 15:08
    Dziwna sytuacja.
    Uważam, że przyznanie się do błędu w imieniu Kościoła było słuszne. A jak waldensi godzą swoją odpowiedź z ewangelicznym wezwaniem do przebaczania? No bo rozwinięcia "nie możemy przebaczyć" mogą być różne, np.:
    - "bo nie żywimy urazy, bo nie cierpimy już prześladowań"
    - "bo nic nie zadośćuczyni złu wyrządzonemu w przeszłości, oczekujemy czegoś znacznie większego"
    - "bo nie czujemy się upoważnieni do ich przyjęcia".
    Każde rozwinięcie to inny wydźwięk. Mogliby to naprawdę jakoś rozwinąć, uzasadnić. W końcu to chrześcijanie...
  • Dawid
    30.08.2015 22:54
    Skoro nie mogą przebaczyć za żyjących i cierpiących przed nimi współwyznawców (bo to nie oni - współcześni - cierpieli) głowa Kościoła Katolickiego nie musi się czuć zobowiązany do przeprosin (bo to nie my - współcześni - ich prześladowaliśmy).
    Taka postawa może doprowadzić do tego, że żadna religia i żaden naród nie będzie wyrażał skruchy za winy ojców, nawet Niemcy za prześladowania Żydów, Romów, czy Polaków.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.