R. Legutko: Wystąpienie bardzo dobre, ale…

Wystąpienie papieża Franciszka w Parlamencie Europejskim spotkało się z dobrym przyjęciem - ocenił polski europoseł prof. Ryszard Legutko. Dodał jednak, że pozostaje ono bez wpływu na prace europarlamentu, który w większości jest niechrześcijański, a nawet antychrześcijański.

- Parę osób nie przyszło, trochę „naładowani” przyszli komuniści z tęczowymi szalikami. Kiedy papież mówił o kwestiach społecznych, bili brawo. Gdy mówił o rodzinie, nie reagowali. Część Skandynawów patrzyła drwiąco, nie biła brawo, nie wstawała z miejsc - relacjonuje eurodeputowany.

Jego zdaniem, przemówienie było bardzo dobre, ale wyważone. - O cywilizacji życia, o zabijaniu dzieci nienarodzonych papież mówił, ale nie bardzo mocno, nie bardzo stanowczo, bo to wywołałoby wrogą reakcję. Nie mówił o małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny, bo wtedy zareagowaliby ci „szalikowcy” - powiedział prof. Legutko serwisowi gosc.pl.

- Mimo wielkiej atencji, z jaką odnosił się do papieża przewodniczący PE Martin Schulz, wystąpienie to nie ma żadnego wpływu na prace Parlamentu Europejskiego, który w większości jest niechrześcijański, a nawet antychrześcijański - zauważył profesor.

«« | « | 1 | » | »»
  • ChristOurHope
    25.11.2014 16:08
    Jasne, że nie ma żadnego wpływu, bo partyjniactwo, technokracja i procesy decyzyjne są w państwach członkowskich tak skomplikowane, że UE nie może funkcjonować inaczej niż na 3 poziomach: a) narodowym, b) konsensualnym, c) federacyjnym.

    Osiągnięcie jednego poziomu, najlepiej konsensualnego, przez wszystkie państwa członkowskie pozwoliłoby ograniczyć biurokrację do minimum i zmusić administracje państwowe do pracy na rzecz dobra wspólnego przez przejście do państw federacyjnych w celu uproszczenia procedur.
    Konsensualność oznacza wspólnotę interesów, czyli konfederację wewnątrz i federację na zewnątrz.

    Są dwie drogi:
    1. Demokracja bezpośrednia referendalna w państwach członkowskich, lub
    2. organizacja koordynująca polityki krajowe, np. KE lub PE - jedna dla całości wspólnoty.
  • uwaga
    25.11.2014 17:52

    Jedyny, który powiedział prawdę o tym przemówieniu, to (!!!) Janusz Korwin Mikke.
    Czy musi nam urosnąć nowy Józef Mackiewicz, bo reszta żyje w strachu?
    Czy dla innych europosłów prawda nie jest ciekawa?

  • ChristOurHope
    25.11.2014 19:51
    Po pierwsze, nie ma znaczenia czy prawdę powiedział Korwin, Kowal czy Legutko gdyż do czasu dekomunizacji wszystkich uczestników życia publicznego naród powinien uważać za komunistów. Albo prawda, albo nic. Papież swoje, chłop i czort swoje. Żeby była prawda musi być zadośćuczynienie.
  • Anna
    25.11.2014 20:24
    Drogi Autorze,

    Nie może Pan tak jednoznacznie i z przekonaniem twierdzić, że przemówienie papieża "pozostaje bez wpływu". Przecież nie wiadomo, co, na kogo i kiedy wpłynie...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.