Proces beatyfikacyjny Guido Schaffera, zwanego Surfującym Aniołem, rusza za zezwoleniem Stolicy Apostolskiej w Brazylii.
Schaffer utonął w 2009 r., surfując u wybrzeży Rio de Janeiro, kilka tygodni przed swymi święceniami kapłańskimi. Miał 34 lata.
Był synem lekarza, po święceniach zamierzał służyć jako kapłan i medyk członkom rdzennych plemion brazylijskich, współpracując z misjonarzami miłości, czyli męską gałęzią zakonu, założonego przez Matkę Teresę z Kalkuty. Wielu dało świadectwo jego wielkiej wiary i miłości do Boga i ludzi. Choć pochodził z zamożnej rodziny, nie był przywiązany do wartości materialnych.
Kto wie, czy nie zostanie on pierwszym surferem, wyniesionym na ołtarze.
Z tej okazji Leon XIV skierował do mieszkańców pozdrowienia i błogosławieństwo.
Papież do Polaków o rozpoczynającej się w naszym kraju peregrynacji obrazu jasnogórskiego.
"Nie wystarczy wyznawać wiarę, trzeba angażować się na rzecz dobra."
Leon XIV zapewnił Zełenskiego o modlitwie, by ucichł huk oręża.
Włoskie media przytaczają fragmenty wywiadu 70-letniego Johna Prevosta.
Narody, nawet te najmniejsze i najsłabsze muszą być szanowane.