Do ataku na kościół katolicki doszło też na Filipinach. Miał on miejsce wczoraj w mieście Jolo na południu kraju.
Przed świątynią wybuchł ręczny granat, który ranił dwie przypadkowe osoby. Nikt nie przyznał się do zamachu. Jolo leży w regionie zamieszkanym w większości przez muzułmanów. Ostatnio było tam spokojnie, jednak jeszcze kilka lat temu działała islamska grupa terrorystyczna Abu Sajjafa, związana z Al Kaidą, a znana m.in. z morderczych najazdów i zamachów bombowych na chrześcijańskie osiedla.
Uczestnicy nie kryli wzruszenia. „To zostaje na całe życie”.
Mówi o. Brendan McGuire, były inżynier i kapłan w Dolinie Krzemowej.
„Żadna technologia nie zdoła wypełnić pustki ludzkiego serca”.