Wszystko nowe

Podczas gdy jedni wieszczą koniec wszystkiego, a inni czekają na „powrót do normalności”, papież Franciszek przedstawia kompleksowy projekt urządzenia świata zupełnie na nowo. I mówi: nadszedł czas wielkich marzeń. Pobożna utopia czy głos proroka?

Nowa książka Franciszka ma szansę stać się wydarzeniem. „Let us dream. The path to a better future” ukazała się 1 grudnia, na razie tylko w kilku krajach. W Polsce pojawi się w połowie grudnia pod tytułem „Powróćmy do marzeń. Droga ku lepszej przyszłości.” Miałem już możliwość zapoznać się z całą jej zawartością.

To nie „Imagine”

Tekst jest kompilacją powstałą na bazie rozmów między Franciszkiem a Austenem Ivereighem, biografem papieża. Tydzień przed światową premierą „Let us dream” wziąłem udział w prezentacji książki dokonanej przez tego brytyjskiego dziennikarza. Po lekturze mogę powiedzieć: to jest piękny tekst. Piękny i wielowymiarowy. Odwykliśmy od takich tekstów, przyzwyczailiśmy się do prostego schematu: mocna teza, rozwinięcie i „miażdżące” wnioski. Tutaj mamy narrację jakby z innej galaktyki, a zarazem sprowadzającą nas z powrotem na Ziemię; zmuszającą czytelnika do towarzyszenia papieżowi w jego kompleksowym patrzeniu i myśleniu o świecie – w wymiarze głęboko duchowym, historiozoficznym, ekonomicznym i politycznym, ale również – i to jest charakterystyczne dla Franciszka – w wymiarze prostych historii, jego własnych doświadczeń. A wszystko połączone jest jedną wielką klamrą, którą można, zgodnie z tytułem, nazwać marzeniem o nowym świecie, jaki, zdaniem papieża, da się zbudować po kryzysie wywołanym pandemią. Jednak „Let us dream” Franciszka to nie żadne naiwne „Imagine” Lennona. To odważny, prorocki, duchowy i zarazem bardzo racjonalny projekt przebudowy świata i sposobu myślenia o nim.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg