Opublikowano zapis rozmowy Pawła VI z abp Lefebvre'm z 1976 r.

Gdyby prawdą były stwierdzenia Waszej Ekscelencji, musiałbym ustąpić, a Wasza Ekscelencja powinien zająć moje miejsce – powiedział Paweł VI arcybiskupowi Marcelowi Lefebvre 11 września 1976 roku, przyjmując w Castel Gandolfo przełożonego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Portal Vatican Insider publikuje stenogram dramatycznej rozmowy, wykonany na polecenie papieża przez ówczesnego substytuta w Sekretariacie Stanu Giovanniego Benelli (późniejszego arcybiskupa Florencji i kardynała). Ukazał się on w książce regensa Prefektury Domu Papieskiego, ks. Leonardo Sapienzy – „La barca di Paolo” (Łódź Pawłowa), poświęconej pontyfikatowi papieża Montiniego.

Abp Marcel Lefebvre (29 XI 1905-25 III 1991), w latach 1955-62 był arcybiskupem stolicy Senegalu – Dakaru. Utworzone przez niego w 1970 roku Bractwo Kapłańskie św. Piusa X stawiało sobie za cel pielęgnowanie przedsoborowej liturgii mszalnej, tzw. trydenckiej oraz kształcenie w tym duchu nowych księży.

Jego sprzeciw dotyczył zresztą nie tylko Mszy, ale także m.in. ekumenizmu, dialogu z innymi religiami, zasady wolności religijnej czy soborowej zachęty do tworzenia krajowych konferencji biskupich. Wszystkie te zjawiska świadczyły – zdaniem arcybiskupa – o wyrzekaniu się przez Kościół katolicki dotychczasowej zasady jedynozbawczości i o słabnięciu jego posłannictwa w świecie.

Działalność Bractwa szybko spotkała się z ostrą krytyką ze strony zarówno Kościoła w Szwajcarii, jak i Stolicy Apostolskiej i osobiście Pawła VI. Po całej serii ostrzeżeń i upomnień ze strony Watykanu, 22 lipca 1976 papież zawiesił arcybiskupa w czynnościach kapłańskich, co jednak nie powstrzymało tego ostatniego od dalszej działalności duszpasterskiej.

Po śmierci Pawła VI i wyborze Jana Pawła II wydawało się, że stosunki Bractwa z Watykanem poprawią się, m.in. dlatego, że nowy papież uchodził w oczach wielu środowisk kościelnych za konserwatystę i przybywał z kraju, w którym seminaria duchowne były pełne, a Kościół katolicki nie przeżywał takiego kryzysu, jak na Zachodzie. W grudniu 1978 spotkał się nawet z arcybiskupem.

Tymczasem 30 czerwca 1988 abp Lefebvre udzielił sakry biskupiej czterem kapłanom swego Bractwa bez zgody i upoważnienia Stolicy Apostolskiej. Byli to Francuzi: Bernard Fellay i Bernard Tessier de Mallerais, Amerykanin Richard Williamson i Argentyńczyk Alfonso de Galarreta. Ściągnęło to automatycznie karę ekskomuniki na samego arcybiskupa, pozostałych konsekratorów, nowych biskupów i wszystkich uczestników tej ceremonii i oznaczało akt schizmy.

W odpowiedzi na to grupa kapłanów i seminarzystów Bractwa z rektorem seminarium w Ecône ks. Josefem Bisigiem na czele opuściła arcybiskupa, aby zachować jedność ze Stolicą Apostolską a zarazem wierność tradycji trydenckiej.

2 lipca 1988, a więc w dwa dni po wspomnianej sakrze, Jan Paweł II ogłosił list apostolski motu proprio „Ecclesia Dei adflicta” (Kościół Boży zasmucony), w którym wyrażał głęboki ból całego Kościoła z powodu tego wydarzenia, wzywał osoby związane „z ruchem arcybiskupa Lefebvre’a” do pozostania „w jedności z Zastępcą Chrystusa w zjednoczeniu z Kościołem katolickim i by w żaden sposób nie wspierali już tego ruchu”. Wreszcie powoływał Komisję „Ecclesia Dei” w łonie Kurii Rzymskiej, aby ułatwić pozostanie w Kościele dotychczasowych zwolenników arcybiskupa i ewentualnie nowych zwolenników tego ruchu.

18 lipca 1988 w Hauterive (Szwajcaria) grupa byłych seminarzystów „od św. Piusa X” powołała podobne, ale pozostające w jedności ze Stolicą Apostolską, Bractwo Kapłańskie św. Piotra (FSSP), zatwierdzone przez Watykan 18 października tegoż roku. Później, również chcąc ułatwić pojednanie z lefebvrystami, Benedykt XVI wydał 7 lipca 2007 motu proprio „Summorum pontificum” zezwalające na odprawianie „przedsoborowych” Mszy św. bez konieczności uzyskiwania zezwoleń na to od miejscowych biskupów, a 21 stycznia 2009 zdjął z 4 biskupów, konsekrowanych przez abp. Lefebvre’a ciążącą na nich od tamtego czasu ekskomunikę.

Mimo to podział w Kościele na tle stosunku do liturgii, ekumenizmu, zasady wolności religijnej, dialogu z innymi religiami i kilku innych spraw spornych nadal istnieje. Powolny, ale stały rozwój Bractwa św. Piusa X wskazuje zaś, że ma się ono dobrze i nieprędko pojedna się z Watykanem. 13 października 2016 roku papież Franciszek przyjął obecnego przełożonego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X bp Bernarda Fellaya.

«« | « | 1 | 2 | » | »»
  • Gość Marek
    19.05.2018 09:59
    Dr Paweł Milcarek przypomina, że już papież Jan Paweł II w roku 1986 powołał komisję kardynałów dla zbadania kwestii, czy Msza Trydencka została kiedykolwiek zakazana. Prawie jednogłośnie orzekli, że nie. Ta wypowiedź jest np. tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=dnSEdU5EpZc
  • Nick
    19.05.2018 11:56
    GN jak zwykle lewacko-modernistyczny
  • Gość Marek
    19.05.2018 13:20
    Jeszcze jedna sprawa, której nie można pominąć. Abp Lefebvre działał w przekonaniu, że działa dla dobra zbawienia dusz, broniąc siebie, kapłanów, którzy do niego się zwrócili i wiernych świeckich przed nowościami, wprowadzonymi przez sobór, a które były wyraźnie zakazane przez wcześniejsze dokumenty. Np. zmiana form liturgii, czyli obrzędów sprawowania Sakramentów jest zabroniona przez kanon 13 na sesji 7 Soboru Trydenckiego. Cytuję: "Gdyby ktoś mówił, że przyjęte i uznane obrzędy Kościoła katolickiego, zwyczajowo stosowane przy uroczystym udzielaniu sakramentów, mogą być lekceważone lub dowolnie i bez grzechu pomijane, lub zmieniane na inne nowe przez jakiegokolwiek pasterza kościołów - niech będzie wyklęty." Myślenie, że religie protestanckie mają środki zbawienia, też zostało potępione i to jeszcze wcześniej - na Soborze Florenckim przez Eugeniusza IV (sesja II). Cytuję: "16. [Kościół] Mocno wierzy, wyznaje i głosi: że nikt z tych, co są poza Kościołem katolickim, nie tylko poganie, ale i Żydzi, heretycy i schizmatycy, nie mogą stać się uczestnikami życia wiecznego, ale pójdą „w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom”, jeśli przed końcem życia nie będą do niego włączeni; i że jedność ciała Kościoła znaczy tak wiele, iż jedynie ludziom w nim pozostającym sakramenty kościelne, posty, jałmużny i inne dzieła pobożności pomagają do zbawienia, a trudy chrześcijańskiej walki przynoszą nagrody wieczne, gdyż nikt - jakichkolwiek by jałmużn nie udzielał, nawet gdyby dla imienia Chrystusa przelał swą krew - nie może być zbawiony, jeśli nie pozostaje w łonie Kościoła katolickiego i w jedności z nim."
  • Yogi
    22.05.2018 13:33
    Arcybiskup trafnie przewidział co się będzie działo po eksperymencie zmian posoborowych. My zbieramy teraz gorzkie owoce tych nieprzemyślanych reform.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.