LIST KS. BISKUPA KAROLA WOJTYŁY

Wraz ze Środą Popielcową rozpoczęliśmy tegoroczny wielki post. Każdy z nas, kierując się duchem wiary, pragnął w tym dniu usłyszeć przy posypywaniu popiołem te słowa: „pamiętaj, człowiecze, że jesteś prochem i w proch się obrócisz" (Rdz 3, 19).

Słowa te przypominają nam nie tylko o losie ciała ludzkiego, które po grzechu pierworodnym zostało poddane przez swego Stwórcę próbie śmierci. Słowa te wskazuj ą też pośrednio na powołanie duszy ludzkiej, która nie obraca się w proch wraz z ciałem, ale przechodząc próbę życia ziemskiego, ma dojrzeć do wiecznego spotkania z Bogiem, swoim Stwórcą i Ojcem.

Podczas wielkiego postu Kościół pragnie w szczególny sposób stawić przed oczyma naszej duszy wielką prawdę o naszym odkupieniu. Tak jak w okresie Bożego Narodzenia mamy wniknąć wraz z Kościołem w tajemnicę wcielenia Syna Bożego – tak znów w okresie wielkiego postu mamy, idąc za rytmem życia Kościoła, wejść w tajemnicę odkupienia dokonanego przez tegoż Syna Maryi, Jezusa Chrystusa.

W tajemnicy odkupienia zawiera się przeogromna miłość Ojca Przedwiecznego do nas, który „tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3, 16). Zawiera się w niej także ze szczególną siłą prawda o niesłychanej wartości duszy ludzkiej, dla której Syn Boży decyduje się na mękę i śmierć.

I stąd tajemnica odkupienia wciąż nas pobudza do tego, aby brać swoje ludzkie życie głęboko i z całkowitym poczuciem odpowiedzialności. Jesteśmy bowiem „kupieni zapłatą wielką” (l P 1, 18, 19). A co tyle kosztowało, musi posiadać wielką wartość.

Człowiek obraża Boga, swego Stwórcę i Odkupiciela, nie doceniając wartości swego życia, a nade wszystko swojej duszy nieśmiertelnej. Wielki post jest corocznym wołaniem Kościoła o przywrócenie duszy tej wartości, jaką ona posiada w oczach Boga.                                                           

Z takim też usposobieniem winniśmy wejść w ten ważny okres życia chrześcijańskiego. „Upokorzmy się przed Bogiem, skłaniając głowy nasze" - woła Kościół prawie co dzień w liturgii wielkopostnej. A upokorzyć się, to znaczy właśnie spojrzeć w oczy całej prawdzie nie tylko po to, aby ją poznać, ale przede wszystkim po to, aby nią żyć. Żyć zaś prawdą poznaną w Ewangelii, to znaczy wciąż nawracać się do Boga.

W ciągu wielkiego postu On sam pragnie nam w szczególny sposób dopomóc w tym nawróceniu. I dlatego przemawia do każdego z nas w liturgii Kościoła mową pełną zarazem powagi i miłości. Przemawia przede wszystkim swoją własną ofiarą, którą złożył za nas jako Odkupiciel na krzyżu.

Ta mowa ofiary — język krzyża — jest silniejsza od wszelkich słów, Człowiek musi się przed nią zatrzymać pełen zastanowienia nad sobą oraz wewnętrznej skruchy.

I dlatego też od pierwszych dni wielkiego postu pragniemy skierować uwagę każdego i wszystkich w stronę tego wielkiego spotkania z Bogiem, które się dokonuje w akcie żalu poprzez sakrament pokuty. Wysuwa zaś na pierwszy plan wychowawczy charakter tego sakramentu przez który człowiek — przyjmując go z całą rzetelnością — wewnętrznie dojrzewa do tego, aby żyć prawdą o swym powołaniu.

Każdy człowiek, poczynając od małego dziecka, poprzez wiek młodzieńczy (jakże pełen trudności i zmagań!), poprzez okres nazywany „siłą wieku", kiedy szczególną ponosimy odpowiedzialność za siebie i drugich, aż do lat starości, która domaga się obrachunku z całym życiem — każdy człowiek znajduje w sakramencie pokuty nieodzowny środek poznania siebie i naprostowania dróg wiodących do Boga.

Jakiż to wkład zarazem w wielkie dzieło wychowania, które właśnie teraz stanowi główny przedmiot naszej wewnętrznej pracy, kiedy już szósty rok przygotowujemy się do Tysiąclecia Chrztu Polski!

Zatroszczmy się o to wszyscy, aby przez jak najrzetelniejsze uczestnictwo w sakramencie pokuty każdy z nas i każdy z naszych braci w wierze jeszcze lepiej zetknął się z wychowawczą mocą łaski Chrystusowej.

Niech to będzie naprawdę troska kapłanów i rodziców, a równocześnie młodzieży i dzieci. Umiejmy coraz lepiej korzystać ze źródeł odkupienia.

A równocześnie pomyślmy, co my lepszego możemy dać Kościołowi — to jest Chrystusowi samemu w Jego Ciele Mistycznym – jak rzetelną troskę o dusze nasze i bliźnich. A Kościół przecież jako Ciało Mistyczne Chrystusa potrzebuje naszego daru, naszej duchowej ofiary.

Każdy z nas ma nie tylko wykorzystać, ale też dopełniać stale dzieło odkupienia, które wciąż się przedłuża w Kościele. To dzieło dopełnia się w dobie dzisiejszej w szczególny sposób przez Sobór. Wszyscy wiemy dobrze, że Sobór potrzebuje duchowego wsparcia, modlitwy i ofiary, aby sprostać swoim zadaniom wobec Odkupiciela, a także współczesnej ludzkości.

Wielki post w roku soborowym nie może minąć bez poważnego wkładu w dzieło odnowy Kościoła. Cała praca nad sobą, praca każdego z nas nad własną duszą nieśmiertelną, związana w okresie wielkiego postu z rekolekcjami, ze spowiedzią i Komunią świętą, posiada znaczenie dla całego Kościoła. Zamierzonej i podjętej przez Sobór odnowie Kościoła nadaje

realny wyraz z naszej strony.

Niewiele teraz dajemy z siebie Panu Bogu — naszemu Stwórcy i Ojcu — przez pokutę zewnętrzną, praktyki postne bowiem z uwagi na dzisiejsze warunki życia zostały ograniczone do minimum. Starajmy się więc nadrobić to przez pracę wewnętrzną.

Nie bądźmy tylko milczącymi widzami Krzyża, ale jego świadkami i wyznawcami „w uczynku i prawdzie" (l J 3, 18). Niech zaś ta praca wewnętrzna nad sobą znajduje stale odbicie w naszym stosunku do bliźnich i do całego społeczeństwa. Po tym bowiem poznają, że jesteśmy uczniami Chrystusa.

Wszyscy musimy bardzo modlić się i zabiegać o to, ażeby tegoroczny wielki post wydał w nas te owoce, na które przy łasce Bożej wolno nam z ufnością liczyć.

Niech nam wszystkim w pracy wielkopostnej błogosławi Bóg i Odkupiciel nasz, Jezus Chrystus.

 

( z książki Karol Wojtyła "Aby Chrystus się nami posługiwał", Wydawnictwo Znak, Kraków 2009)

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama