Przeskok - komentarz III dnia - Ks. Artur Stopka

W Kijowie Jan Paweł II spotkał się z chłodnym przyjęciem. I tak było ono cieplejsze, niż się spodziewano. Na poniedziałkowej Mszy św. sprawowanej w obrządku wschodnim liczne grono stanowili wierni prawosłani.

Czy przyszli tylko z ciekawości, czy też dlatego, że bardziej niż ich duchowni rozumieją, w czym leży istota jedności wszystkich uczniów Chrystusa? Bóg to wie.

My możemy się jedynie domyślać. We Lwowie zgotowano Ojcu Świętemu gorące przyjęcie. Z pełnego dystansu, a mniejscami nawet wrogości Kijowa do rozentuzjamowanego Lwowa to wielki przeskok. Można by pomyśleć, że to inny kraj. A jednak i Kijów i Lwów to ta sama Ukraina.

Radosne i pełne serdeczności przyjęcie Jana Pawła II we Lwowie z pewnością jest przyjemne i miłe. Trudno jednak oprzeć się refleksji, że dla jedności chrześcijan znacznie większe znaczenie ma pobyt Papieża w Kijowie.

Przypomina zalecane przez Jezusa wchodzenie przez ciasne drzwi.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama