Ostatnia? (komentarz)

Niedziela, 14 września 2003 r., Bratysława



Dziennikarze w Centrum Prasowym spekulowali o zdrowiu i kondycji Papieża

Skończyła się 102 zagraniczna podróż apostolska Jana Pawła II. Przed nią, a jeszcze głośniej w czasie jej trwania, pojawiły się głosy, że może to być ostatnia zagraniczna pielgrzymka tego pontyfikatu. Rzeczywiście, stan zdrowia Ojca Świętego, od pierwszych chwil spędzonych na słowackiej ziemi, nie był dobry. Na powitaniu w Bratysławie musiał dość nieoczekiwanie przerwać odczytywanie swego przemówienia, dokończył jeden ze słowackich duchownych, pracujących w dyplomacji Stolicy Apostolskiej. Papież był wyraźnie zmęczony, miał kłopoty z oddychaniem.



Rzeczywiscie - Papież ma tak niewiele do "setki" - życzymy Mu tego!

W następnych dniach jego stan się poprawił, zwłaszcza na początku beatyfikacyjnej Liturgii w Petržalce, sprawiał wrażenie odprężonego, gdy z uśmiechem pozdrawiał zgromadzony wokół tłum. Jednak, gdy później w Centrum Prasowym, zobaczyłem zdjęcia, robione przy pomocy bardzo silnego obiektywu, zobaczyłem, jak w niektórych momentach tej celebracji Papież cierpiał. Chyba tylko on jeden wie, za cenę jak wielkiego wysiłku zrealizowany został cały program tej długiej i męczącej pielgrzymki.

Być może to skłoniło dzisiaj rzecznika Episkopatu Słowacji, ks. Mariána Gavendę do wyrażenia opinii, że prawdopodobnie wizyta na Słowacji jest ostatnią podróżą Jana Pawła II. Dziękując mediom ks. Gavenda pozwolił sobie na nieco złośliwą, aczkolwiek chyba niezbyt daleką od prawdy uwagę. Powiedział mianowicie, że to z powodu kłopotów zdrowotnych Papieża akredytowało się na Słowacji tak wielu dziennikarzy. „Oni czekali, aż Papież u nas umrze i niektórzy z nich pewnie są zawiedzeni, że tak się nie stało”. Muszę przyznać, że czytając niektóre relacje z pielgrzymki miałem czasami podobne odczucie. Prawdziwe natomiast jest inne stwierdzenie ks. Gavędy, że Papież poświęcił tej podróży swe ostatnie siły.

Powstaje pytanie, co skłoniło go tak ogromnego wysiłku. Niewątpliwie świadomość, że w niektórych sytuacjach tylko jego obecność wyzwala w wielkiej rzeszy wiernych tak wielkie pokłady dobra, ufności i wiary.



Papież Jan Paweł II - świadectwo Kościoła

Świat potrzebuje przede wszystkim świadectwa. Ewangelia jest przecież opisem heroicznego świadectwa. Czy dla naszego świata może być bardziej wstrząsające świadectwo, jak widok trwającego przy krzyżu cierpiącego Papieża? Jeżeli ta pielgrzymka miałaby rzeczywiście być ostatnią, to znaczy, że świat o jedno ważne, elektryzujące wszystkich doświadczenie, będzie uboższy. Wierzę jednak, że będzie inaczej. Byłem już świadkiem tylu przepowiedni ogłaszających koniec jakiegoś etapu w historii tego pontyfikatu, że ze spokojem przyjmuję medialne spekulacje.



Tego dnia w Bratysławie była znów cała Europa Środkowa: Słowacy, Czesi, Węgrzy, Ukraińcy, Polacy, Chorwaci, Rumunii. To narody powracające do wspólnoty z pozostałą częścią naszego kontynentu. Mogą wnieść swoją wiarę, katolicką tożsamość oraz zapał w struktury europejskie. Świadczyć tam, gdzie większość znaczenia tego świadectwa już zapomniała. W tym sensie pielgrzymka na Słowację pozostaje wyzwaniem dla nas wszystkich.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama