Papież w "Perle Adriatyku"

Piątek, 6 czerwca 2003, Dubrownik


Jak kolorowy dywan wyglądał Dubrownik w jaskrawym słońcu piątkowego przedpołudnia. Błękit nieba i zatoki, w której znajduje się port Gruż, gdzie od wczesnych godzin porannych gromadzili się wierni przybywający na spotkanie z Papieżem, przeplatał się z intensywną czerwienią dachówek i kremową barwą murów historycznej zabudowy miasta oraz zielenią pobliskich wzgórz.


Msza św. beatyfikacyjna, w czasie której do chwały ołtarza wyniesiona została pierwsza chorwacka błogosławiona, s. Marija od Jezusa Ukrzyżowanego Petković, miała oprawę doprawdy wyjątkową.


Jana Pawła II witał nie tylko wielotysięczny tłum zebrany na lądzie, ale także cała kawalkada stateczków, jachtów, żaglówek, łodzi i rowerów wodnych, z których powiewano chorągiewkami. Na jednym z żagli można było zauważyć wyszywany krzyż, podobny do tego, jaki widniał nad głównym ołtarzem.


Oprócz mieszkańców Dubrownika uroczystość przyciągnęła wielką rzeszę pielgrzymów z całej splitsko-makarskiej metropolii oraz innych stron kraju, także z Bośni i Hercegowiny. Przybyli nawet pielgrzymi z Ameryki Południowej: z Paragwaju, Argentyny, Peru i Chile, a więc z krajów, na które przed prawie sześćdziesięciu laty rozprzestrzeniła się działalność Córek Miłosierdzia, zgromadzenia założonego przez nową Błogosławioną.




Niezwykły był widok Ojca Świętego jadącego przez kilkanaście minut papamobilem wzdłuż portowego nabrzeża pomiędzy wiwatującym tłumem. Przed Mszą św. w imieniu zgromadzonych powitał Papieża biskup dubrownicki Zelimir Puljić, który wyraził radość z powodu wizyty i w kilku zdaniach przywołał historyczną świetność miasta oraz ogromną wartość jego kulturalnego dziedzictwa.



Warto przy tej okazji przypomnieć, że Dubrownik założony został już w VII wieku przez uchodźców z rzymskiego Epidauru (Cavtat). Później, przez długi czas pozostawał pod panowaniem bizantyjskim, następnie weneckim (1205-1358) i węgierskim. Po 1382 r. uzyskał niepodległość, stając się miastem-państwem, czyli Republiką Raguzy (Dubrownicką). W XV i XVI wieku miejscowa flota liczyła ponad 500 (!) statków. W tym okresie na niebywałą skalę rozwinęła się tutaj architektura i sztuka, kwitł handel i rzemiosło. Tu także, przy klasztorze Franciszkanów, powstała pierwsza w środkowej Europie apteka. W centrum miasta znajduje się pomnik najwybitniejszego poety dubrownickiego, Ivana Gundulića, który w XVII wieku, w poemacie „Osman” wychwala zwycięstwo polskiego hetmana Karola Chodkiewicza w bitwie z Turkami pod Chocimiem w r. 1620.

Od jesieni 1991 do maja 1992 r. Dubrownik stał sie celem bezwzględnego ostrzału wojsk jugosłowiańskich. W tym okresie spadło na miasto ponad 2 tys. bomb i rakiet, niszcząc wiele obiektów ważnych dla kultury dalmatyńskiej. Ostrzelane zostały wszystkie zabytkowe budowle i ponad połowa domów. Dzieki wsparciu UNESCO i Unii Europejskiej po 1995 r. Dubrownik odzyskał dawne piękno, a turystyka kwitnie na nowo.


Pierwsza wizyta Ojca Świętego w mieście nazywanym „perłą Adiatyku” ma niewątpliwie wymiar historyczny i przypomina o roli kultury w przekazywaniu ewangelicznego przesłania. Jednak głównym motywem papieskiej wizyty była beatyfikacja s. Mariji od Jezusa Ukrzyżowanego Petković (1892- 1966), urodzonej we wsi Blato na wyspie Korczula (diecezja dubrownicka). Biskup Pulić przedstawiając sylwetkę Błogosławonej podkreślił, że wychowywała się ona we wzorowej, wielodzietnej rodzinie chrześcijańskiej i już od wczesnej młodości okazywała miłosierdzie ludziom biednym, chorym i potrzebującym. Pragnąc poświęcić się całkowicie służbie Bogu i bliźniemu, szukała realizacji swego powołania w życiu zakonnym. W r. 1928 ówczesny biskup dubrownicki Josip Marcelić dekretem biskupim powołał Zgromadzenie Córek Miłosierdzia, którego pierwszą przełożoną została s. Marija Petković.


Homilia Ojca Świętego w swej zasadniczej treści stanowiła nawiązanie do charyzmatu, jakim wyróżniała się nowa Błogosławiona. Przytaczając z Ewangelii św. Marka pytanie młodzieńca „Nauczycielu Dobry, powiedz mi, co mam czynić, żeby osiągnąć życie wieczne?” Papież zwrócił uwagę, że to samo pytanie zadawała przez całe życie swojemu Panu siostra Marija od Jezusa Ukrzyżowanego, a w swoim sercu zawsze słyszała odpowiedź: „Pójdź za Mną!”.




„Postać błogosławionej Mariji – powiedział Jan Paweł II – każe myśleć o wszystkich kobietach chorwackich; o żonach i szczęśliwych matkach, a także o tych, które już do końca życia cierpieć będą z powodu straty kogoś bliskiego podczas straszliwej wojny, jaka miała miejsce w latach dziewięćdziesiątych minionego stulecia, lub z powodu innych bolesnych wydarzeń. Myślę o Tobie, kobieto, ponieważ swoją wrażliwością, wielkodusznością i siłą wewnętrzną wzbogacasz pojmowanie świata i przyczyniasz się do dopełnienia prawdy o stosunkach międzyludzkich. Tobie w sposób szczególny Bóg powierzył swoje Stworzenie, ty zostałaś wezwana, by trwać jako niezastąpiona gwarancja istnienia każdej osoby, zwłaszcza w kręgu rodziny”.




Papież ostrzegał, że gwałtowne tempo współczesnego życia może doprowadzić do zatarcia i zagubienia tego co ludzkie. Wyraził też przekonanie, że kobiety chorwackie, świadome wielkiego posłannictwa „żony” i „matki”, będą umiały patrzeć na każdą osobę ludzką oczami serca i wychodzić jej na spotkanie ze swoją wrażliwością, charakterystyczną dla matczynego współodczuwania. „Nie poddawajcie się zmęczeniu – apelował Ojciec Święty – i wiernie odpowiadajcie na jedyną Miłość waszego życia”.



W pierwszej części homilii Jan Paweł II wyraził wielką radość, że dane mu było odwiedzić „stary i sławny Dubrownik, szczycący się swoją historią a także swoim dziedzictwem wolności, prawdy i troski o wspólne dobro”. Przytoczył w tym miejscu słowa św. Wawrzyńca umieszczone nad bramą miejskiej twierdzy: „Non bene por toto libertas venditur auro” („Wolności nie sprzedaje się nawet za bogactwo całego świata”), a także słowa, które przeczytać można nad wejściem do Książęcego Dworu: Obliti privatorum, publica curate („Zapomnijcie o własnych korzyściach i troszczcie się o dobro wspólne”).
Na zakończenie uroczystości bp Puljić, żegnając Papieża stwierdził: „wszyscy czujemy się bardzo szczęśliwi, ale jak mogło być inaczej, skoro był wśród nas Ojciec Święty”.
«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama