Woda Papieska lepsza

W Wadowicach można już czerpać krystalicznie czystą wodę ze starej wiekowej studni na rynku. Źródełko tryska w piaskowej miseczce. W ten sposób wodopój dla turystów i pielgrzymów, którego instalację zapowiadało miasto, stał się faktem - ogłasza Gazeta Krakowska.

Studzienka stała się słynna na całą Polskę po tym, jak wodę z niej doprowadzono do posągu Jana Pawła II, stojącego na granitowej skale przy bazylice Ofiarowania Najświętszej Marii Panny. Woda tryska tutaj spod pastorału papieskiego. Codziennie turyści wykorzystują źródełko do polewania się wodą, niektórzy nabierają ją do butelek. Są i tacy, co wierzą w jej cudowną moc.

Miasto postanowiło skorzystać z faktu, iż odkryto pod rynkiem bogate źródło, które wypływa ze starej studni. Daje ok. 10 tys. litrów na godzinę. Burmistrz Ewa Filipiak zamówiła budowę niewielkiego wodopoju, z którego można korzystać za darmo. Punkt poboru wody na skwerku obok magistratu jest już gotowy. Wodopój to niewielka, ale stylowa, wysoka na metr piaskowa misa z podstawą. Wokół umieszczono kilka krzewów.

W ten sposób spełniliśmy oczekiwania turystów i wadowiczan. Woda jest krystalicznie czysta, przebadana przez sanepid. Można ją więc pić - mówi Stanisław Kotarba, rzecznik samorządu. O ile wielu turystów przyjeżdżających do miasta jest przekonanych, że ciecz tryskająca spod pastorału na pomniku papieskim ma wyjątkowe właściwości, o tyle ta sama woda przy studni nie wzbudza już tylu emocji.

Tu chodzi o miejsce, a nie o wodę. Tam można czerpać ze źródła papieskiego, a tu to zwykła miska - wyjaśnia Władysława Ornecka z Wadowic, która chętnie pije papieską wodę.

Studnię, pomnik Jana Pawła II oglądał kilka dni temu Eugeniusz Mróz, przyjaciel Karola Wojtyły z młodości. Ta studnia stała już tutaj za naszych czasów. Rzeczywiście całe miasto pobierało z niej wodę. Z Karolem chodziliśmy tu po wodę. To dobrze, że znów służy mieszkańcom - wspomina Eugeniusz Mróz.

«« | « | 1 | » | »»