Będzie gotował dla Papieża

W Nuncjaturze Apostolskiej papież Benedykt XVI ugości dziś kolacją prymasa Józefa Glempa. - Nie czuję tremy - zapewnia Giancarlo Russo, który przygotuje posiłek.

Giancarlo Russo to oficjalny kucharz Episkopatu Polski, prezes Włoskiego Stowarzyszenia Szefów Kuchni w Polsce i gospodarz programu „Buon Appetito” w telewizji Tele 5. Na co dzień jest właścicielem i szefem kuchni warszawskiej restauracji Giancarlo. Zjawi się w kuchni o godzinie 14. Kolacja zostanie podana o 20. Formalnie będzie gestem wdzięczności za wydany kilka godzin wcześniej obiad na cześć Benedykta XVI.

W menu znajdzie się sześć rodzajów przystawek, dwa pierwsze dania, jedno drugie i deser. – To będą proste potrawy kuchni włoskiej. Wśród nich nie zabraknie na pewno makaronu papardelle ze szparagami, łososiem i szafranem – zdradza nam Russo.

Czy włoskie dania będą smakowały papieżowi rodem z Bawarii, który nigdy nie krył swojego zamiłowania do długich parówek? – Na pewno – twierdzi Russo. – Papież mieszka we Włoszech od ponad dwudziestu lat, a kto raz spróbował prawdziwej włoskiej kuchni, będzie chciał się nią rozkoszować do końca życia.

Oficjalny kucharz Episkopatu Polski nie czuje tremy. Z dwóch powodów. Po pierwsze – przygotuje dobrze znane sobie dania. – To nie czas na improwizację – mówi.

Po drugie – nie po raz pierwszy przyrządza posiłek dla ważnej osobistości. – W 1999 roku gotowałem dla delegacji z Ojcem Świętym Janem Pawłem II – wspomina. A wcześniej? – Przygotowywałem posiłki m.in. dla piłkarzy Mila-nu i Juventusu, w tym Zbigniewa Bońka – dodaje.

Kulinarna droga Russo rozpoczęła się na Sycylii. Pierwsze szlify zdobywał jako dziecko w restauracji prowadzonej tam przez jego rodziców. Później ukończył elitarną akademię kucharską Scuola dei Cuochi w Villa Santa Maria. Pracował w restauracjach we Florencji i Wenecji.

Do Polski przyjechał w 1998 roku. Początkowo pobyt planował na kilka miesięcy. Dlaczego został? – Ach, te piękne Polki... – śmieje się. – W naszym przypadku sprawdziła się zasada „przez żołądek do serca” – przyznaje jego żona Izabela.

Poznali się w 2002 roku, podczas II Konkursu Włoskiej Sztuki Kulinarnej w Łodzi, którego Russo był organizatorem. W propagowanie włoskiej kuchni zaangażowany jest zresztą do dziś. – Jest dużo do zrobienia, bo wiele restauracji w Polsce włoskich jest tylko z nazwy – twierdzi.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama