Kościół wielkich szans

Papież Franciszek nie groził palcem polskim biskupom. Zwrócił uwagę, że Kościół w Polsce ma ogromny potencjał wiary. Słowo „potencjał” sugeruje możliwości, które pozostają niewykorzystane; siłę, która wymaga uwolnienia.

Wizyta ad limina umacnia jedność między biskupami, następcami apostołów, a biskupem Rzymu, następcą św. Piotra. Daje doświadczenie kolegialnej (wspólnotowej) odpowiedzialności za Kościół powszechny. Co przywieźli ze sobą biskupi z Rzymu? Jakie myśli, natchnienia? – Dla mnie ważne jest to, że linia Episkopatu Polski jest akceptowana przez Stolicę Apostolską – mówi GN abp Józef Michalik. – Mam nadzieję, że po wizycie u papieża nasze działania będą jeszcze bardziej twórcze. Zostałem umocniony w poczuciu, jak piękna jest służba Kościoła. Dzisiaj trzeba w pewnym sensie bronić człowieka przed samym człowiekiem. Jesteśmy świadkami wielu fałszywych antropologii (wizji człowieka). To nie jest tylko polska sprawa. Ta fala różnych ideologii przewala się przez cały świat. Dominującą siłą napędową ludzkiego rozwoju nie może być egoizm. Obowiązkiem Kościoła jest ukazywanie celu nadprzyrodzonego człowieka. – Wszyscy biskupi mówili po spotkaniach z papieżem, że poczuliśmy braterstwo w wierze i w posłudze pasterskiej – podkreśla abp Wiktor Skworc. – Ważne przesłanie dla Kościoła w Polsce to wezwanie do wewnątrzkościelnego dialogu, budowanie jedności serc. Jednoczyć nas powinno dążenie do ewangelizacji. Nie powinniśmy rozpraszać sił na nic innego, ale jednym duchem i jednym głosem koncentrować się na głoszeniu Ewangelii. – Wniosek najważniejszy: idźcie do ludzi, bądźcie blisko nich. To jest właśnie to pastoralne nawrócenie. Trzeba już w seminariach formować do takiego stylu duszpasterstwa. Nie wolno czekać – mówi GN bp Dajczak. – Papież nie upominał, ale prosił, żebyśmy byli blisko kapłanów i blisko wiernych – zauważa bp Ignacy Dec ze Świdnicy. – Ojciec święty przywołał anegdotkę z życia bł. Jana XXIII. Po wygłoszeniu jakiegoś kazania kard. Ottaviani, ówczesny szef Kongregacji Doktryny Wiary, kręcił nosem. Powstało napięcie między nim a papieżem. Ale doszło do wspólnej celebry. Jan XXIII przed wyjściem do ołtarza powiedział do niego: „Księże kardynale, nasze opinie są odmienne, ale serca są otwarte, wierzymy w tego samego Boga, jesteśmy apostołami Jezusa Chrystusa”. Mamy naśladować taką postawę. Papież przypomniał nam także, że postawa wobec ubogich jest papierkiem lakmusowym wiarygodności naszego przesłania. Akcentował, że Jan Paweł II kojarzy mu się przede wszystkim z przypomnieniem światu o Miłosierdziu Bożym. O miłosierdziu mówi przecież jego hasło biskupie i teraz papieskie. Kardynał Nycz zwraca uwagę, że te priorytety papieża Franciszka (ewangelizacja, troska o rodzinę, ubogich) były wyczuwalne także podczas spotkań w kongregacjach. – Jak refem słyszeliśmy: Kościół musi wyjść na ulice. Papieskie słowa o potencjale Kościoła polskiego, które znalazły się w tekście orędzia, nie są przypadkowe. Kiedy biskupi mówili o życiu Kościoła, nawet podając pewne dane statystyczne, papież autentycznie otwierał oczy ze zdumienia. Oczywiście chodzi o to, by tego potencjału nie zmarnować, ale go rozwijać. Można mieć nadzieję, że styl papieża Franciszka, jego zapał, radość, bezpośredniość, prostota, umiejętność słuchania, świadectwo żywej wiary (cechy, które podkreślali sami biskupi), będzie dla naszych pasterzy inspiracją w ich posłudze. Papież wzmacniając biskupów, umocnił cały Kościół w Polsce. Wielkie możliwości powinny zamieniać się w wielkie dzieła. Jak dodawał często w swoich notatkach bł. Jan Paweł II: AMDG.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg